
7 listopada Anita Lipnicka wystąpi w warszawskim klubie Stodoła. Jest to na razie jedyny zapowiedziany na jesień koncert artystki.

Nic tak nie podnosi temperatury spotkań na wizji jak mała awanturka. Ostatnio zdarzyło mi się ściąć z Wojtkiem Jagielskim na planie programu „Tomasz Lis na żywo”. Mieliśmy dyskutować o tym, czy nowe konkursy telewizyjne, których ma być teraz zatrzęsienie w telewizji wyłonią wreszcie jakieś gwiazdy.
A ja
wciąż czekam na kawałki po polsku i w stylu takim jak za czasów Varius Manx, czy kiedyś się doczekam? Czy Anita nie widzi, że straciła fanów z tamtych czasów? Po co nam piosenki po angielsku, za dużo ich dzisiaj, potrzebujemy polskich mądrych tekstów jakimi zasłynęła Anita Lipnicka.