szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

18 LutegoNajnowsze wiadomości

18 Lutego Najnowsze plotki

Kosheen - Solitude

Tańce samotnych dekadentów
2014-01-12, autor: Jarek 'dRWAL' Drążek, megafon.pl
  A A A
 

Rok temu brytyjskie trio albumem "Independence" z hukiem wtargnęło na parkiety klubowe , co przyzwyczajonych do tripujących a także rockowych brzmień fanów zespołu zaskoczyło. Już po roku powrócili z kolejnym krążkiem, ale postanowili opuścić ociekającą cekinami scenę glamour, by zejść do tanecznego podziemia.

Korzenie Kosheen są zdecydowanie klubowe; od samego początku związani byli ze sceną drum'n'bass a męski team (Darren i Mark) aktywnie co weekend testował soundsystemy. I choć wokalistka sprowadziła chłopaków w spokojniejsze rejony, to siłą inercji grupa po 5-letniej przerwie wróciła do muzyki tanecznej stawiając na electro house.

Następca "Independence" jest tylko w części płytą taneczną o innym zabarwieniu i klimacie. Utwory zyskały głębi, mroku i napięcia. Głos Sian w otoczeniu ciemniejszych barw zyskuje na dramaturgii. W pierwszych trzech numerach duet producentów korzystając z electro zbudował utwory oparte na deep i progressive housie, a od konfrontacji z dubstepem ("745") ruszyli w stronę stylistyk bliższym ich korzeniom. Jest drum'n'bass w "Observation" i trip-hop w "Poison", są także bardziej dziwaczne momenty w kompozycjach instrumentalnych.

Można odnieść wrażenie, że tą płytą muzycy chcieli zjednać sobie starych i nowych fanów, jednak mroczny klimat zdecydowanie bardziej przypadnie do gustu dorosłym zwolennikom ich talentu a nie nastoletnim chłopcom i dziewczętom.

Kciuk w górę dla zespołu, który postanowił nie napierać na statystyki popularności, a iść własną niezależną, może i tytułową drogą samotnika.

Ocena: 4

Jarek 'dRWAL' Drążek, megafon.pl
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!