szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

7 KwietniaNajnowsze wiadomości

7 Kwietnia Najnowsze plotki

Sarius - Blisko leży obraz końca

Nowojorski klimat rodem z Częstochowy
2013-12-31, autor: Rafi, megafon.pl
  A A A
 

Rozmawiałem ostatnio ze znajomym, który stwierdził, że co z tego, iż hip-hop ciągle się rozwija, stawia na nowe środki wyrazu, ekspresji, skoro i tak smakuje najlepiej wtedy, gdy robi się go w zgodzie z kanonami tzw. złotej ery, czyli połowy lat 90. Wysnuł taki wniosek właśnie po zaznajomieniu się z albumem nowego gracza w wytwórni Asfalt Records.

Sarius pochodzi z Częstochowy, która po raz pierwszy od wielu lat zaznacza się mocniej na naszej rapowej mapie. Tytus, czyli właściciel Asfaltu, słusznie twierdzi, że miejsce, skąd pochodzi artysta mocno odcisnęło się na jego twórczości. To miasto, w którym dla młodych ludzi nie ma wielu perspektyw, możliwości. Miasto, w którym osoby kreatywne odrobinę się duszą, ale pomimo tego nie brakuje im siły, energii i samozaparcia, aby jakoś ten wózek ruszyć przed siebie, a nie bezsensownie stać w miejscu. I Sarius walczy. Miotają nim złość, tęsknota za tym, co stare i nie wróci, pogarda dla tego, czym karmi nas rodzimy szołbiznes i rodzima popkultura. Poświęca im sporo miejsca, ale w kontrze do tego słyszymy też chęć zmian, wyrwania się z marazmu. Rapuje dobrze, pewnie porusza się po bicie, chociaż nie sposób jeszcze w stu procentach stwierdzić, że to jego indywidualna, wypracowana latami stylówa, bo w sposobie intonowania, tym jak kładzie akcenty można znaleźć odniesienia do innych twórców z Asfaltu. Nie wydaje mi się to być jednak specjalnie dużą wadą, ma jeszcze Sarius czas, by odnaleźć w pełni swój sznyt. Ten z pewnością ma producent płyty DJ Eprom, którego wspomogli pojedynczymi kompozycjami O.S.T.R. i Emade.

Z czystym sumieniem i bez wahania mogę napisać, że album od strony muzycznej prezentuje się wzorowo. Eprom chciał na tym longplayu przenieść słuchacza w klimat rapu lat 90., tego z Nowego Jorku, w stylu DJ-a Premiera, D.I.T.C. czy Da Beatminerz i zamierzony cel osiągnął. Nie będzie żadnym nadużyciem stwierdzenie, iż to jeden z najlepiej wyprodukowanych polskich albumów rapowych ostatnich lat i każdy słuchacz zakochany w klasycznym brzmieniu, głębokim, odrobinę chropowatym, z obowiązkowymi skreczami, po prostu musi "Blisko leży obraz końca" mieć na półce. Szczególnie polecam na wieczornych spacerach, gdy drogę oświetlają nam tylko uliczne latarnie, a jeśli już słuchacie w domu to wyłączcie światło, załóżcie słuchawki i odetnijcie się od wszystkiego. Wtedy ten naprawdę udany i godny polecenia debiut Sariusa sprawdza się najlepiej.

ocena: 4

Rafi, megafon.pl
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!