szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

25 LutegoNajnowsze wiadomości

25 Lutego Najnowsze plotki

Apocalyptica - Wagner Reloaded - Live in Leipzig

Piękny soundtrack do filmu, którego nie ma
2013-12-28, autor: Lesław Dutkowski, megafon.pl
  A A A
 

Projekty przygotowywane z monumentalnym rozmachem nie zawsze cechuje monumentalnie wielka jakość. Hołd złożony Ryszardowi Wagnerowi przez fińską Apocalyptikę zalicza się do tych dużych przedsięwzięć, które wspaniale się udały.

Dwa specjalne, wyprzedane koncerty, z 5 i 6 lipca 2013 w Lipsku, w pokaźnej Leipzig Arena, zaowocowały narodzinami "Wagner Reloaded-Live In Leipzig". Celem wydawnictwa było uczczenie 200. rocznicy urodzin genialnego niemieckiego kompozytora. Apocalyptica, co należy podkreślić grubą kreską, uczyniła to po swojemu. Eicca Toppinen, wsparty troszkę przez Svena Helbiga, napisał kilkanaście kompozycji inspirowanych twórczością oraz życiem Wagnera (fragmenty oryginałów pojawiły się podczas występu; pięknie wypadł choćby "Latający Holender" zderzony z mocną, thrashową muzyką). Oczywiście same wiolonczele i perkusja byłyby niewystarczające do oddania godnego pokłonu geniuszowi muzyki klasycznej. Finów wspomogły tancerki, wykonujące układy przygotowane przez sławę choreografii, Gregora Seyfferta. Bogactwo dźwięków spotęgowała zaś MDR Leipzig Radio Symphony Orchestra. Były podobno też wyjątkowe efekty świetlne i dźwiękowe, co zapewne uczyniło przedstawienie robiącym jeszcze silniejsze wrażenie na widzach.

"Wagner Reloaded-Live In Leipzig" to płyta bardziej z muzyką klasyczną, z dokładkami thrashmetalowymi tu i ówdzie. I całkowicie instrumentalna. Tym razem Finowie nie szukali słynnych śpiewających znajomych, co uważam za pomysł trafiony. Absolwenci prestiżowej Akademii im. Jana Sibeliusa udowodnili , że nie tylko metal z klasyką potrafią żenić, lecz również umieją pisać piękne kompozycje o genezie w epoce muzycznego romantyzmu. Eicca opowiadając przed premierą o płycie, użył dość wyświechtanej kalki: "To muzyka do filmu, który nie powstał". Co jest celnym opisem. Wiolonczeliści i symfonicy niemieccy narysowali nam dźwiękowo ciekawy i wciągający życiorys Wagnera. Pełen pięknych melodii, charakterystycznej dla kompozytora patetyczności, majestatu oraz odrobiny szaleństwa. Słowa nie są tu potrzebne. Dźwięki mówią nam wystarczająco dużo. Narastają, kroczą lekko, jakby skradając się, atmosfera robi się gęsta i napięta, by po chwili gwałtownie wybuchnąć dynamicznym akcentem wiolonczel i szybko grającej perkusji (np. "Ludwig - Wonderland").

Przyznaję bez bicia, że po drugiej płycie Apocalyptiki zacząłem odliczać miesiące do ich końca. Okazało się jednak, że fińska grupa ma na siebie niejeden dobry pomysł, a jej członkowie tak rozwiniętą wyobraźnię, iż z powodzeniem działa do dziś i tworzy ciekawe płyty. "Wagner Reloaded-Live In Leipzig" z całą pewnością do takich się zalicza. Gorące reakcje widowni w Lipsku nie są dla mnie żadnym zaskoczeniem. Przyłączam się do nich. A gdyby ktoś kręcił fabularną biografię Ryszarda Wagnera, problem soundtracku ma w zasadzie rozwiązany. Trudno mi sobie wyobrazić lepszy.

Ocena: 4,5

Lesław Dutkowski, megafon.pl
oceń
1
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!