szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

29 MarcaNajnowsze wiadomości

29 Marca Najnowsze plotki

Jake Bugg - Shangri La

Siłą rozpędu
2013-11-26, autor: Anna Szymla, megafon.pl
  A A A
 

Trzeba kuć żelazo póki gorące. Do takiego wniosku doszedł Jake Bugg, który nieco ponad rok po świetnie przyjętym debiucie postanowił wydać drugą płytę.

- Dużo podróżowałem, miałem niesamowite doświadczenia, więc musiałem o tym napisać - argumentuje 19-latek i nie sposób się z nim nie zgodzić. Zbyt duża przerwa sprawiłaby, że krążek przepadłby w odmętach współczesnego rynku muzycznego, a tak, zadebiutował na 3. miejscu UK Charts. Mamy bowiem do czynienia z mocno przeciętnym materiałem. Niezaskakującym, pozbawionym wybitnych piosenek, co nie znaczy złym czy słabym.

Nie ma się co oszukiwać, "Shangri La" niesione jest siłą rozpędu pierwszej płyty, bo - nomen omen - Ameryki to na tym albumie nastolatek nie odkrywa. To wciąż proste, gitarowe, bezpośrednie granie. Jeszcze bardziej amerykańskie, na co wpływ mógł mieć produkujący materiał Rick Rubin, nierzadko osadzone w latach 60., ale i z ukłonami w stronę lat 90. ("All Your Reasons" z pearljamową gitarą). Trochę kalifornijskiego grania, ale i wspomnienia brit-popu. Raz mamy bardziej punkowe numery ("Slumville Sunrise"), kiedy indziej ballady ("Simple Pleasures"). Nad całością niezmiennie unosi się duch Boba Dylana. Główna różnica w porównaniu z pierwszym wydawnictwem to emocje. "Shangri La" wydaje się mniej surowa, nie tak szorstka, bardziej za to ugładzona, acz niekoniecznie dojrzalsza.

Fanom na pewno się spodoba i w ogóle posłuchać nie zaszkodzi, ale raczej wysokich miejsc w podsumowaniach roku nie znajdzie. Ot, typowa druga płyta.

Ocena: 3

Anna Szymla, megafon.pl
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!