szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

23 MajaNajnowsze wiadomości

23 Maja Najnowsze plotki

Lipali - 3850

Nie ma lipy
2012-10-19, autor: Lesław Dutkowski, megafon.pl
  A A A
 

Tomek "Lipa" Lipnicki określił się kiedyś dostarczycielem emocji. Emocji oraz refleksji na płycie "3850" zawarł całkiem sporo i ciekawie ubrał je w muzykę.

Nie ma zbyt wielu artystów, którzy potrafią tak zwięźle i celnie wypunktowywać wszystko to, co na co dzień nas dotyka, otacza, wnerwia, etc. Wcale nie pisze długaśnych tekstów, za to w każdym z nich słowa są idealnie dobrane i trafiają w punkt. Podobnie działa muzyka Lipali. Piosenkom tria ciężko coś zarzucić. Brakuje w nich dłużyzn, łechtania ego solowymi popisami, banalności, sztuczności.

Na podstawie tekstów i muzyki od lat trzeba klasyfikować lidera Lipali jako osobę będącą bacznym obserwatorem świata wokół, mającą sprecyzowany punkt widzenia, zwięźle potrafiącą go przedstawić. Na "3850" dowiemy się między innymi, co muzyk myśli o epatowaniu okrucieństwem przez media i o jurorach konkursów talentów. Muzycznie też wiemy, czego się po Lipie spodziewać. Nie oczekujemy stylistycznej rewolucji, raczej interesującego odświeżenia formuły. I to otrzymujemy. Przede wszystkim pod postacią mocnych riffów z pogranicza metalu, punka, grunge'u (na pewno pokochają je fani Illusion). Dostajemy ich sporo, a nad nimi unosi się charakterystyczny charkot lidera Lipali (w "Idol młot" śpiewa przez moment z manierą mocno przypominającą Lecha Janerkę). Bywa też i trochę łagodniej, także wokalnie. Trio w paru miejscach idzie w stronę alternatywnego rocka, a na przykład w "Sztormie" ociera się o estetykę rockowo-funkową z poletka Red Hot Chili Peppers. Z dodatkowych smaczków słychać sitar, banjo, ślady elektroniki, dęciaki.

Różna jest siła uderzenia piosenek, zmieniają się ich tempa. To zawsze było u Lipali i pewnie zawsze będzie. I mam również nadzieję, że zawsze numery będą tak esencjonalne, konkretne, jak te z "3850". Może nie ze wszystkim, co Lipa wyśpiewuje się zgadzam, ale jego zespołu zawsze słucham z przyjemnością i słuchać wszystkim polecam. Jak mówi Hardkorowy Koksu - nie ma lipy. Jest rock wysokiej próby.



Lesław Dutkowski, megafon.pl
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Skoczek [2012-11-03 17:43]

Początek płyty mnie rozczarował... Muzycznie i tekstowo. "Pamiątki z masakry" - jest ok, ale bez fajerwerków. "Najgroźniejsze zwierze świata" - chłopaki chcieli pokombinować i wprowadzili bardzo piosenkową dynamikę. Pojawiają się elementy, które nie znamy z poprzednich płyt. Ale jak dla mnie to od czapy utwór. Tekst trochę grafomański. Pozytywnie zaczyna się dziać od "Trudów" w dół. Bardzo pozytywnie wyróżniają się: "Idol Młot", "Wodzu prowadź". Teksty krótkie i konkretne. Muzycznie również to za co lubi się twórczość Lipy. Dobre połączenie bujanie atmosferą w utworze (początek spokojny), zwrotki ciężkie "Sztorm...". W ocenie "terazrockowej" - trzy i pół gwiazdki.

odpowiedz