szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

21 StyczniaNajnowsze wiadomości

21 Stycznia Najnowsze plotki

Gruby Brzuch - Gruby brzuch

Spotkało się parchów dwóch...
2012-06-19, autor: Janek Stanisławski, WP
  A A A
 

Nowe "dziecko" od GrubSona i DJ-a BRK to niewątpliwie jedno z najciekawszych wydawnictw ostatnich miesięcy. Artyści zaserwowali słuchaczom prawdziwą mieszankę wybuchową, okraszoną tradycyjnie trzodowym humorem. Panie i Panowie, czekaliście na to cały rok - przed Wami "Gruby brzuch".

Po dwóch solowych płytach rybnickiego artysty przyszła kolej na kolaborację. GrubSon zaprosił do współpracy sprawdzonego człowieka – DJ-a BRK, który odpowiedzialny jest za produkcję świetnie przyjętego albumu "Coś więcej niż muzyka". Od początku wiadomo było, że Panowie stworzą coś niekonwencjonalnego. Coś, co zaskoczy nawet najwierniejszego fana. Ci, którzy tak myśleli, nie pomylili się ani trochę.

Najnowsza produkcja od GrubSona to, pełen niespodzianek i smaczków, koncept album, na którym nie ma przypadkowych tracków. Wszystko jest dokładnie przemyślane, bity starannie wyselekcjonowane, a całość daje wyjątkowo spójny efekt – tak jakby cała płyta była jedną piosenką. Nie ma przy tym mowy o żadnej monotonni, bo twórcy zadbali, żeby tematyka utworów była wyjątkowo różnorodna. Bity zresztą też nie są na „jedno kopyto”, bo mamy trochę trzodowego bujania, trochę ballad, szczyptę dubstepu, a nawet ukłon w stronę Barry’ego White’a.

Dodatkowo świetne, melodyjne flow Tomasza Iwańcy bardzo fajnie przeplata się z charakterystycznym głosem BRK, który jako wykonawca/raper dopiero zaczyna swoją ogólnopolską karierę. To, co mi się najbardziej podoba w tekstach obu muzyków, to bijąca z nich pozytywna energia oraz specyficzne poczucie humoru, które pokrywa się z moim.

Do najlepszych utworów na płycie na pewno można zaliczyć: początkowy „A Kto To?!?”, „Kiedy byłem 2”, „Szansę”, „Imię” i „Zacieszacz”. Ale to nie wszystko. Wyjątkowy zabawny numer od Jareckiego, czyli „Fastfood”, to prawdziwy wakacyjny sztos, a dobrze poprowadzony storytelling „Przygody Grubego Brzucha”, sprawił, że znowu usiadłem przy zmaltretowanej konsoli. Z kolei, dzięki „Szybkiemu Obiadowi”, zapragnąłem wrócić do płyt z połowy lat dziewięćdziesiątych, kiedy to Busta Rhymes był w najlepszej formie. Założyciel i frontman sławetnej 3ody Kru po raz kolejny udowodnił, że jego pozycja no polskiej scenie jest zasłużona i nie znalazł się na niej przez przypadek. GrubSon jest niewątpliwie jednym z najzdolniejszych i najciekawszych młodych twórców. Muzyka „Grubego brzucha” to kawał dobrej roboty i z pewnością materiał rewelacyjnie sprawdzi się na koncertach. Ja na pewno na takowy się wybiorę, a Wy?

Gruby Brzuch - "Złap za..."

ZOBACZ WIĘCEJ TELEDYSKÓW W NASZYM SERWISIE


Janek Stanisławski, WP
oceń
4
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!