szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

3 KwietniaNajnowsze wiadomości

3 Kwietnia Najnowsze plotki

Accept - Stalingrad

Sukces pod Stalingradem
2012-04-30, autor: Lesław Dutkowski, megafon.pl
  A A A
 

Za fragment rosyjskiego hymnu w tytułowym kawałku jeszcze bardziej kochać będą Accept fani w Rosji. Ale nie tylko oni mają powody, by być zadowolonymi z drugiego po reaktywacji studyjnego dzieła legendy heavy metalu. Fani z całego świata je mają.

Poprzedni album, "Blood Of The Nations", to jeden z najlepszych powrotów w historii metalu, jaki dane mi było słyszeć. Były na nim wszystkie znaki wielkości Accept - wspaniałe riffy Wolfa Hoffmanna i Hermana Franka, piękne solówki, bardzo solidna i mocna sekcja rytmiczna i świetny ten nowy, czyli Mark Tornillo, który z sukcesem wypełnił miejsce po charyzmatycznym Udo Dirkschneiderze, a łatwe to na pewno nie było. Album pełen był udanych kompozycji, które świetnie sprawdziły się na koncertach.

W zasadzie wystarczyłoby przepisać 95 procent pochwał na temat "Blood Of The Nations" zmieniając tytuł płyty i kompozycji, i recenzja gotowa. "Stalingrad" różni to, że więcej jest na nim bardzo szybkich kompozycji "na dwie stopy", znacznie więcej szaleją na gitarach Wolf i Herman, którzy co chwila świdrują nasze uszy świetnymi solówkami. Znakomitych riffów również dostarczają sporo. Dużo jest też zaśpiewów w kawałkach, które na koncertach tak ochoczo podchwytują fani. Do złapania oddechu są nieliczne momenty liryczne, jak choćby początek "Shadow Soldiers". Lecz w przeważającej mierze "Stalingrad" to krążek dla headbangerów, którzy podczas słuchania wolą machać łbem niż się wzruszać. A do tego nie przeszkadzają im patetyczne chórki. O brzmienie znów zadbał Andy Sneap, lecz tym razem jest ono nieco mniej sterylne. Bardziej zbliżone do koncertowego. A to zdecydowany plus.

Accept wciąż stać na dawanie światu metalu na świetnym poziomie. Podczas drugiej wojny światowej, pod Stalingradem, Niemcy ponieśli sromotną klęskę, która odwróciła losy konfliktu. Dla Accept nazwa miasta na pewno nie będzie kojarzyć się z nagłym zwrotem w karierze, ale z całą pewnością stanie się kolejnym synonimem sukcesu.



Lesław Dutkowski, megafon.pl
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~FFF [2013-02-23 22:10]

Accept to Accept.Wiadomo iż to klasyk gatunku w którym się porusza od tak wielu lat.Chyba dobrze iż w dużej mierze nie zmieniają muzyki jak na płycie Eat the Hearth.Gdzie nagrali muzykę pod Usa i nawet podziekowali dla Udo.

odpowiedz