szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

22 PaździernikaNajnowsze wiadomości

22 Października Najnowsze plotki

Paul McCartney - Kisses On The Bottom

Na specjalne okazje
2012-02-13, autor: Tomasz Jarka, megafon.pl
  A A A
 

Paul McCartney po pięciu latach przerwy zabiera nas w sentymentalną podróż do czasów swojego dzieciństwa. Podróż nie tak oczywistą, dostarczającej jednak niezapomnianych wrażeń.

"Kisses on the Bottom" nie jest standardową pozycją w dyskografii McCartneya, a na jej program składają się utwory, których artysta słuchał w dzieciństwie. Pomysł na nagranie tego typu płyty nie jest oczywiście niczym nowym, nawet wśród Beatlesów. John Lennon już w 1975 roku stworzył podobny krążek. Jednak o ile Lennon skorzystał z utworów, które bezpośrednio wpłynęły na niego jako artystę (mowa o krążku o wszystko mówiącym tytule "Rock 'n' Roll"), McCartney sięgnął jeszcze głębiej: po popowe i jazzowe standardy z lat 30., 40. i 50.

Nie ma więc mowy o aranżacyjnym przepychu w rodzaju "Eleanor Rigby" czy radiowych refrenach pokroju "Hope of Deliverance". Macca postawił na odtworzenie klimatu tamtych lat. Jest więc bardzo oszczędne instrumentarium - delikatna perkusja, pianino i gitara akustyczna, które są tutaj głównymi środkami wyrazu. Najważniejsze, że czuć iż Paul naprawdę czerpie dużą przyjemność z grania tego repertuaru - bez różnicy czy są to utwory o weselszym charakterze, jak "Ac-Cent-Tchu-Ate the Positive" czy te bardziej stonowane i rozmarzone w rodzaju "Always". Zresztą rozmarzony klimat tej płyty szybko udziela się słuchaczowi. Aż chciałoby się tych kawałków posłuchać spacerując z ukochaną osobą wieczorem po wąskich uliczkach Paryża czy zaśnieżonym Central Parku.

Bardzo dobrze wypadają dwie nowe piosenki McCartneya, "My Valentine" i "Only Our Hearts" (z natychmiastowo rozpoznawalną solówką na harmonijce Steviego Wondera), które choć nowe, idealnie wkomponowują się w całość.

"Kisses on the Bottom" nie jest oczywiście albumem, którego będzie się słuchać codziennie. To longplay na specjalne okazje. Na spokojne, leniwe wieczory, przy rozpalonym kominku i z lampką wina w ręku.

Tomasz Jarka, megafon.pl
oceń
8
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: -2 [2]
~Cart Ney. [2012-02-13 22:26]

Ano tak, przy kominku stanąć chciej. Tylko że ja nie jestem poskramiaczem tygrysic.

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~Poul. [2012-02-13 22:23]

Istotnie, akcentuje pozytywnie, moja ty walentynko.

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~kompozytor75 [2012-02-13 19:14]

MACCA, jesteś wielki:)

odpowiedz