szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

24 KwietniaNajnowsze wiadomości

24 Kwietnia Najnowsze plotki

Chickenfoot - Different Devil (ep)

I chciałabym, i boję się
2012-01-12, autor: Zbigniew Zegler
  A A A
 

Tytułową piosenką, do której Chickenfoot dokleili koncertową zawartość mini albumu "Different Devil", wpisują się w poczet romantycznych niemot.

W tekście nie jadą po rockersku konkretnym "Hej, mała! Dawaj dowód swojej miłości! A jak nie, to spadaj!", tylko cierpią. Z poszanowaniem uczuć feministek i zachowaniem politycznej poprawności Sammy Hagar śpiewa coś, co nie przeszłoby mu przez gardło w czasach Van Halen: "Run Away/ If you think there's someone better/ Run Away/ Into the arms of something new/ You Can Stay/ If you think he'll treat you better than I do/ Turn around babe/ I'll be right here waiting for you"

Nie wiem, co na to dziewczyny, ale dla mnie to idealny przykład postawy "I chciałabym, i boję się" w męskim(?;) wydaniu. Szczyty dyplomacji, jeśli podmiot liryczny chce ją rzucić, albo kompletny brak zdecydowania, jeśli mu zależy i naprawdę chce z nią być… Koszmar!;) Na szczęście muzycznie mamy konkret. Każdy, kto zna drugi album Chickenfoot ("Chickenfoot III"), wie, że "Different Devil" to przyjemna, super chwytliwa, rockowa ballada z mocno akcentowanymi słowami "Run Away" i "You Can Stay" (żeby bidną dziewczyninę już do końca skołować;), z solidną grą sekcji rytmicznej Anthony-Smith, nienachalnymi smaczkami Satcha i jego równie dyskretną, gitarową solówką.

To oczywiście tylko pretekst do wydania całości w formie mini albumu. Dopiero druga piosenka, "Turnin' Left", tak jak i pozostałe dwie pochodząca z koncertu z Arizony, zagranego we wrześniu 2009 roku, to uchwycony na srebrnym krążku koncertowy żywioł Kurzej Łapki. I główny wabik na fanów. Tu mamy szaleństwa Starianiego, który, zachęcony przez kolegów z sekcji rytmicznej, cytuje „Manic Depression” Hendrixa po siedmiu minutach autorskiego grania. Tu bardzo dobrze słychać chórki Michaela Anthony’ego i motoryczne bębnienie Chada Smitha, chyba coraz bardziej nudzącego się w Red Hot Chili Peppers. I tę radość z grania, której prawie nigdy nie da się wyczuć z nagrań studyjnych. "My Kinda Girl" i "Learning To Fall" nie pękają już w szwach od popisów, ale pierwszy udowadnia, jakim monolitem jest Chickenfoot, a drugi uświadamia nam (jak i tytułowa kompozycja), że spokojniejsze granie nie musi być od razu ekwiwalentem „tandetnego pitolenia”.

Wiem, że koncert „Live From Phoenix” z tymi samymi piosenkami, już półtora roku temu wyszedł na DVD i Blue Ray-u i każdy może sobie ich posłuchać, oglądając zespół w akcji. Ale po pierwsze – trzeba za to znacznie więcej zapłacić, a po drugie – to żadna przyjemność, bo oni są starzy i brzydcy;)

Zbigniew Zegler
oceń
3
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [2]
~Pablo69 [2012-01-16 08:25]

Braki interpunkcyjnece, emotki... Kto pozwolił tu wstawić taką recenzję?!

odpowiedz