szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

29 MarcaNajnowsze wiadomości

29 Marca Najnowsze plotki

Ania Rusowicz - Mój Big-Bit

Powrót do przyszłości
2011-11-09, autor: Anna Szymla, megafon.pl
  A A A
 

Dobre geny, dobry pomysł, dobrzy współpracownicy, a efekt? Bardzo dobry.

"Mój big-bit" to szalenie ciekawy twór. Mieszanka coverów piosenek mamy Ani Rusowicz, Ady, z repertuaru Niebiesko-Czarnych oraz jej własnych numerów. O dziwo, choć utwory dzieli kilkadziesiąt lat, całość brzmi spójnie i naturalnie. Co najbardziej zaskakujące, Rusowicz nie poszła na łatwiznę i nie nagrała nowocześnie brzmiących kawałków. Wręcz przeciwnie, jej płyta to podróż do lat 60. i 70. Mnóstwo niecodziennych pomysłów aranżacyjnych (fragmenty "Musisz się zakochać" z fletem w roli głównej przypominają dokonania Anawy), rockandrollowa energia, trochę bluesowych gitar, szalone Hammondy, genialne, soulowe dęciaki, wielobarwne taneczne rytmy, elektroniczne smaczki i ten niedzisiejszy (uwaga, to komplement!) wokal. Całości dopełnia bardzo retro grafika.

O płycie Ani Rusowicz można powiedzieć bardzo dużo. To z jednej strony hołd dla mamy wokalistki, z drugiej - jak podkreśla sama artystka - próba przekazania, co jej w duszy gra. To znakomity mariaż starego z nowym, oldschoolowego ze współczesnym (nie brakuje bowiem subtelnie wplecionych elementów na miarę XXI wieku), organicznych brzmień z elektroniką. "Mój Big-Bit" to także, jak wskazuje tytuł, odświeżenie bigbitowej formuły czy wręcz przedstawienie jej młodemu słuchaczowi. To rzecz niesłychanie kolorowa, niezwykle pozytywna, intrygująca, oryginalna. Co jednak najbardziej mnie urzeka... szalenie dziewczęca. Pełna wdzięku i uroku, ciut frywolna, ale zrazem nieco niewinna i naiwna. Ania śpiewa o typowych dziewczęcych problemach, rozterkach, przemyśleniach. Nie ma w tym rzewnego rozżalenia, dramatyzmu. To humorystyczne, zawadiackie, eleganckie, wysmakowane piosenki, czego najlepszym przykładem autorski, naprawdę świetny numer artystki - "Babskie Gad-Anie" z gościnnym udziałem Ani Dąbrowskiej.

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że "Mój big-bit" to płyta absolutnie wyjątkowa i unikatowa. Nietuzinkowy skarb na polskiej scenie pop-rockowej.

Anna Szymla, megafon.pl
oceń
45
4
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Pola [2012-03-07 09:52]

Szokujace podobienstwo glosu.
Szokujace podobienstwo glosu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hatinka [2012-02-21 01:22]

pamietam ade rusowicz korde i innych ze szczecina park kasprowicza , ale nei dawno dowIEdzialm sie ze ady rusowicz corka spiewa rowniez to mnie zaSKOCZYLO :)) POZDRAWIAM I SZCZECIN MOJ ROWNIEZ

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~jolenta1 [2011-11-12 22:38]

Ania odzidziczyła na szczęście wielki talent wokalny po mamie i dzięki za to bo Ada to była wybitna postać tej szarej polskiej estrady wnosiła kolor,niezwykły głos ale i urodę.A Ania ma też też wszystkie zalety,na tle tych wszystkich barbie/ szalejących i kręcących tyłkami na estradach /to po prostu PERŁA.

odpowiedz

Ocena: +2 [4]
~nikt [2011-11-12 21:27]

wspaniałe-mama i córka

odpowiedz

Ocena: -3 [9]
~babcia Jadzia [2011-11-12 19:23]

cała mama i mamy piosenki. Dla starszego pokolenia wielbiącego Panią Adę dobre, dla mnie kiepskie

odpowiedz