szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

27 MajaNajnowsze wiadomości

27 Maja Najnowsze plotki

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

Metallica , Lou Reed - Lulu

Ściszone wzmacniacze
2011-10-31, autor: Zbigniew Zegler
  A A A
 

Podobno pierwsze spotkanie pięciu gentlemanów, którzy stworzyli "Lulu", było tak udane, bo Metallica podczas gali Rock & Roll Hall Of Fame specjalnie dla Reeda ściszyła wzmacniacze. Hm…

Być może Lou Reed i „chłopcy” z Metalliki liczyli, że ich „dzieło” zostanie włączone do kanonu sztuki jak „Fontanna” Duchampa. Jest jeszcze nadzieja w cmokających, egzaltowanych znawcach sztuki, ale zwykli odbiorcy muzyki raczej zrobią to, co normalnie robi się przy pisuarze.

Pierwotnie założyliśmy sobie radośnie, że dwie recenzje „Lulu” będą ze sobą polemizować. Trudno jednak bronić czegoś, co jest z gruntu złe. To trochę tak, jakby chcieć udowodnić, że sarin ma przyjemniejszy zapach od cyklonu B… Dlatego postaram się nie powielać argumentów Lesława, skoro moje zdanie jest takie samo, ale znaleźć wytłumaczenie dla tego absurdalnego projektu.

Lubię pojedyncze utwory Lou Reeda i The Velvet Underground. Ale jego eksperyment na „Metal Machine Music” jakoś do mnie nigdy nie przemawiał. Pamiętałem o tym i posłuchałem tych zgrzytów i sprzężeń przed próbą zmierzenia się z „Lulu”. Polecam – mniej boli.

Z biegiem czasu jedynym wytłumaczeniem dla wydania tych dziesięciu utworów, poza wzajemną sympatią, jaką darzą się muzycy, wydała mi się owa chęć sprawdzenia, jak dalece ułomną sztukę odbiorcy są w stanie przyjąć i zaakceptować. Artyści tworzą na „Lulu” dwa zupełnie odrębne byty, które nie mają najmniejszych szans na współistnienie. Co więcej, niezależnie mogliby się jeszcze obronić. Mam ogromną ochotę posłuchać wersji instrumentalnych „Pumping Blood”, czy ostatniej części „Frustration”. Bo z tego, co słychać pod zawodzeniem nowojorczyka, przebija spora radość i nieskrępowanie instrumentalistów z Zachodniego Wybrzeża.

Rozumiem, że panowie mogli się polubić, tak jak – być może – przypadliby sobie do gustu Bob Dylan i muzycy zespołu Slayer. Ale wolałbym nie słuchać efektów ich wspólnych eksperymentów muzycznych.

„Lulu” da się słuchać przy założeniu, że to raczej kontynuacja drogi, którą kroczył John Cage (polecam np. „Music of Changes”), a nie chęć stworzenia czegoś nowego w rock and rollu. Bądźmy jednak szczerzy, co dobrego mogło wyjść ze znajomości, która zaczęła się od ściszenia wzmacniaczy na scenie…

Zbigniew Zegler
oceń
18
4
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach WP

No co Ty!?

No co Ty!?

No co Ty!?

Media

Pytamy.pl

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +1 [1]
michalmisantrophia [2011-12-26 22:13]

Zgadzam sie w 100tu procentach z recenzentem. Metallica nie potrafi juz nawet nagrac albumu solo jak sie patrzy a kolaboracja z lou reedem to totalna kleska. Toz to rasowa kakofonia a gwiazdorskie pozy ktore przybieraja szpanerzy z metallicy w rytm lullllluu sa tak zalosne ze nie wiadomo czy smiac sie czy plakac. Absolutny przerost formy nad trescia. Pozdrowienia dla producenta i artystow , panowie bedzie wam ciezko ten szajs sprzedac ,nagranie skonczy w koszach z przecenionymi plytami za zlotowke...very very soon....

odpowiedz

Ocena: -4 [16]
~Spartan [2011-11-03 21:50]

autorze wypocin umieszczonych powyżej. Kompletnie nie czujesz klimatu i ducha tych nagrań. Kto w ogóle recenzuje takie teksty jak Twój? Ten album jest wyjątkowy ,jak wyjątkowi są artyści go tworzący...

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +8 [16]
~Pablo69 [2011-11-07 17:10]

Jeden z najgorszych, jeśli nie najgorszy album jaki słyszałem. Muzyka jest monotonna i nudna. O warstwie wokalnej nawet nie ma co wspominać, czegoś bardziej żałosnego nie mogę sobie wyobrazić... Cóż, Metallica skończyła sie wraz ze śmiercią Cliffa Burtona.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +6 [8]
~Predator [2011-12-09 22:20]

klapa , niestety i to po raz kolejny. Chcecie coś genialnego to weźcie plytke Hate - Erebos albo Trauma - Archetype of Chaos bądź Vader - Welcome to the Morbid Reich - Polska muza a kopie niczym młot pneumatyczny. Te albumy sa genialne i warto ich posluchac w przeciwienstwie do Metallica i czegos tam... czego sie sluchac nie da. pozdro

odpowiedz