szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

27 MajaNajnowsze wiadomości

27 Maja Najnowsze plotki

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

Noel Gallagher - Noel Gallagher's High Flying Birds

Noel - Liam 1:0
2011-10-27, autor: Tomasz Jarka/Megafon.pl
  A A A
 

Znany z niewyparzonej gęby Noel Gallagher to jedna z najważniejszych postaci rocka ostatnich dziesięcioleci. Solowym debiutem przypomina, że nie stało się to przypadkiem.

O tym, że Noel wraz z upływem lat nie stracił talentu, można się przekonać już po wysłuchaniu otwierającego płytę "Everybody's on the Run". To jeden z tych kawałków, który atakuje głowę słuchacza i obezwładnia. Po spokojnym wstępie utwór przemienia się w prawdziwie epicką kompozycję z przeszywającym na wylot wokalem Noela. Gdy do tego doda się wyraźnie spectorowskie smyczkowe aranżacje i partie chóru, można odnieść wrażenie, że obcujemy z jakimś zaginionym arcydziełem The Beatles. To nie przesada. Ten kawałek jest aż tak dobry.

Oczywiście, nawet najgenialniejszy numer otwierający nie czyni genialnej płyty. Całość jednak nie tylko nie rozczarowuje, ale przynosi kilka absolutnych pereł, mogących stanąć w szranki z najlepszymi kompozycjami z ostatnich płyt Oasis. "Dream On" z pewnością stanowiłoby mocny punkt bardzo przecież dobrego "Don't Believe The Truth", a singlowe "The Death of You and Me" w niczym nie ustępuje "The Importance of Being Idle". Są melodie, chwytliwe refreny i wszystko, za co starszego Gallaghera pokochały miliony. Nie jest to jednak jedynie kontynuacja Oasis. Nie jest tak gitarowo i głośno, jak na ostatnim albumie zespołu. Tym razem Noel postawił bardziej na melodie, klimat i eklektyzm. Bo na "High Flying Birds" pozwolił sobie też na wycieczki w rejony mniej oczywiste, jak jazz (m.in. "Soldier Boys and Jesus Freaks") czy disco ("AKA... What a Life!"). I dobrze.

Co prawda Gallagher zapewnia, że "The Death of You and Me" nie odnosi się do relacji (a w zasadzie ich braku) z Liamem, w tekstach nie trudno jednak odnaleźć słowa będące pstryczkami w nos brata. Już na początku płyty śpiewa: "you've been drifting & stealing, trying to walk in my shoes/but they don't belong to you, no they don't" ("dryfowałeś i kradłeś, chciałeś żyć moim życiem, ale ono nie należy do ciebie, o nie"). Zostawiając jednak temat braterskich animozji, przyznać należy, że Gallagherom rozpad Oasis wyszedł na dobre, z tym że Noelowi na lepsze.
Tomasz Jarka/Megafon.pl
oceń
7
1
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach WP

Wikipedia WP

Pytamy.pl

Kobieta

Studio

Turystyka

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: -1 [1]
~Cube [2012-01-04 20:19]

Koncety Noela są po dłuższym czasie nudne... Byłem na koncercie Beady Eye i chętnie bym się znów wybrał... Niesamowita przygoda! Do płyty Beady Eye częściej wracam niż do twórczości Noel'a. Jego wokal po dłuższym czasie jest męczący...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~tolo [2011-11-02 19:35]

Super płyta, fajnie, że rodzime media ją doceniają, może kiedyś Noel do nas wpadnie?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~stay young [2011-11-02 13:33]

Wokal Liama z początków Oasis to chyba najlepszy młody rockowy wokal kiedykolwiek. Ale Noel w niczym bratu nie ustępuje. Ten człowiek dla mnie jest genialny.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Rosol [2011-10-31 23:40]

To zart jakis?????????

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~chinagirl [2011-10-31 21:09]

Racja. Noel nastawił się na rynek amerykański i zdaje się, że to mocne uderzenie. Jest w bardzo dobrej formie, choć nie wiem już, czy wolę vocal Noela, czy - jak zawsze wcześniej - Liama.

odpowiedz