szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

27 MajaNajnowsze wiadomości

27 Maja Najnowsze plotki

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

Coldplay - Mylo Xyloto

Jak z Hollywood
2011-10-25, autor: Anna Szymla, megafon.pl
  A A A
 

Pisanie krytycznych recenzji jest dużo łatwiejsze, niż komplementowanie. Już myślałam, że tym razem z Coldplay czeka mnie szybka i prosta robota. Niestety. Znów nagrali dobrą płytę.

Moim ulubionym albumem Coldplay pozostaje "A Rush Of Blood To The Head", gdzie kwartet znalazł doskonały kompromis pomiędzy przepychem, a prostotą, potężnym stadionowym brzmieniem, a delikatną muzyką. Przy okazji każdej kolejnej płyty, po zapowiedziach i promujących singlach byłam przekonana, że tym razem polegną. Nie polegli jednak ani przy "X&Y", ani przy "Viva La Vida" ani przy "Mylo Xyloto" (za tytuł bym ich jednak zabiła).

"Every Teardrop Is a Waterfall" jest numerem wyjątkowo słabym, z kolei "Paradise" zalatuje "What Goes Around... Comes Around" Justina Timberlake'a. Po tych dwóch kawałkach nie wierzyłam, że piąty longplay będzie chociażby strawny. Kiedy zapowiedzieli, że w "Princess of China" śpiewa Rihanna byłam niemal pewna, że czeka mnie męczarnia. Nic z tego. Nie mam pojęcia, jak oni to robią, ale jako całość "Mylo Xyloto" naprawdę się broni. Bo nie ma co ukrywać. Chris Martin i koledzy potrafią pisać znakomite utwory z pięknymi refrenami. I wiedzą, jak się przypodobać każdemu. Skoczne "Hurts Like Heaven" to coś dla amatorów słonecznych festiwalowych numerów albo do reklamy biura podróży. "Charlie Brown" czy "Don't Let It Break Your Heart" to taki typowy stadionowy Coldplay - już widzę, jak światła migają do tych melodii. Dla starych fanów formacji, którzy pokochali ich chociażby za walczykowe "Shiver" jest "Us Against the World", dla sympatyków współczesnych trendów w popie "Princess of China", a dla niżej podpisanej śliczne "Major Minus". Są smyki i akustyczne gitary, trochę walenia w bębny i gładziutka elektronika.

Można Coldplay zarzucać, że ścigają się z U2, że bratają z małolatami (to o Rihannie), ale co by nie mówić i jakby się nie czepiać, trzeba cesarzowi oddać co cesarskie. Anglicy komponują świetne piosenki, pięknie je aranżują i jeszcze lepiej wykonują na żywo. Nie wyważają żadnych drzwi, nie przełamują barier, nie wymyślają się na nowo. Grają popowo zabarwiony rock najwyższej próby. Tylko tyle i aż tyle.

Coldplay jest jak dobry hollywoodzki film. Pewnie, są ambitniejsze, ciekawsze, bardziej oryginalne. Ale to, co proponują zapewnia optymalną dawkę emocji i rozrywki w łatwo przyswajalnej i przyjemnej w odbiorze formie.

Anna Szymla, megafon.pl
oceń
18
2
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach WP

Teleshow.pl

No co Ty!?

Horoskop

Pytamy.pl

Kultura

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +1 [1]
~Małgorzata [2011-10-29 11:38]

W którym miejscu Paradise zalatuje piosenką Timberlake'a? Litości...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~plaatz [2011-10-27 19:25]

Droga pani Anno, Recenzja mocno powierzchowna. Pani arbitralne sądy do których piszący recenzję jest skądinąd uprawniony są nieprzekonujące i nie do zaakceptowania zarówno w odniesieniu do treści jak i stylu najeżonego błędami językowymi i beznadziejnym kolokwializmem. Proponuję najpierw nauczyć się pisać w języku polskim, obierając za temat coś co leży w zasięgu Pani percepcji.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Jeden [2011-10-26 16:12]

Pusta i napuszona z elementami autoplagiatu.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~bez sensu [2011-10-26 10:05]

To fakt ich płyta "Rush.." była najlepsza, później chlopaki idą na dno po równi pochyłej, nie da rady tak. Coldplay przy swojej zasobności materialnej cisną z kawałków innych twórców do bólu, nawet już się nie starają. Dobra produkcja robi za nich wszystko. Wiadomo jedyne co to Martin potrafi śpiewać, ale wolałbym Coldplay właśnie w wydaniu legendy alternatywy, niż miałkiego popu, bo ja osobiście właśnie wracam do piosenek z Rush, a nie do piosenek z Viva...Komercyjny sukces pewno odniosą znowu, ale ta płyta nie wnosi nic nowego, a chłopaki mają potencjał i pieniądze, żeby wydać muzykę bardziej ambitniejszą, a pieniędzy i tak mają w brud.

odpowiedz