Zawdzięczam Beksińskiemu wszystko. Jak pewnie tysiące ludzi w Polsce. Wychowałem się na jego audycjach i to one ukształtowały moje spojrzenie na muzykę. Nie wstydziłem się łez, kiedy w grudniu 1999 roku dowiedziałem się, że popełnił samobójstwo.
Płyta naprawdę robi wrażenie - jak najbardziej pozytywne. Kurczę, zbliżam się do czterdziestki, jestem "zaprawionym w bojach", twardym facetem, ale po wysłuchaniu tej płyty po prostu wymiękam. Gratulacje dla twórców. Tomek z pewnością bije Wam brawo!
Świetna płyta! Właśnie jestem po odsłuchu i... faktycznie po śpiewie Anji łzy zachodzą w oczy. Czekam na część drugą i trzecią i... Tomek "trochę" tego napisał więc materiał jest a muzyka sama się znajdzie :) Dzięki Tomkowi wielu poznało co to jest prawdziwa muzyka wykonywana przez prawdziwych muzyków. Dziękuję Tomku po raz kolejny! Gdziekolwiek jesteś ;)
Mijaja lata, a pamięć świerza. Nie da sie zapełnić luki po Tomaszu Beksińskim.
Świetny dziennikarz lubiłem czytać jego felietony w Tylko Rocku.Miał wszystko a tak naprawdę był samotny i to go zabiło.
Pamiętam Jego ostatnią audycję. Aż trudno uwierzyć,że to tyle czasu temu.....