szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

27 MajaNajnowsze wiadomości

27 Maja Najnowsze plotki

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

Blink 182 - Neighborhoods

Dojrzała młodość
2011-09-30, autor: Anna Szymla, megafon.pl
  A A A
 

Reaktywacje, pomijając te czysto koncertowe, rzadko się udają. Większość zespołów albo za wszelką cenę próbuje grać jak za młodu, co daje żałosne rezultaty, albo zmienia się w zupełnie inną, nie tak fajną kapelę. Większość, ale nie blink-182.

Patrzę na aktualne zdjęcie Amerykanów i widzę jednocześnie młodych chłopaków i facetów pod czterdziestkę. Travis Barker w ciągu ostatnich lat swoje przeżył, nawet dosłownie, i to od razu rzuca się w oczy. Nie żeby zaraz zmarszczki, ale jest w jego twarzy coś mówiącego "facet po przejściach". U Marka Hoppusa powiększyły się natomiast zakola, a Tom DeLonge nabrał ciut tatusiowatego wyglądu. Panowie wciąż mają jednak w oczach młodzieńczy błysk, czy w przypadku bębniarza iskierkę szaleństwa. Tak jak wyglądają, tak mniej więcej prezentuje się ich najnowsza płyta. Młodość idzie w parze z dojrzałością.

"Neighborhoods" to kapitalny, absolutnie wyjątkowy album. Nie dlatego, że fajnie brzmi, że jest dużo chwytliwych melodii, zgrabnych refrenów, punkowej nonszalancji i rockowej siły. Choć to wszystko prawda. Trio zdołało zrobić coś, co udaje się niewielu - zestarzeć się z klasą i pozostać sobą. Chłopcy w niebywały sposób pogodzili przeszłość z teraźniejszością. Utwory nie są tak szczeniacko-gówniarskie jak u progu ich kariery, wciąż jednak zawadiackie, trochę jajcarskie, pozornie bardzo proste i przesycone Kalifornią. Z drugiej strony jest w tej muzyce sporo ambicji, odważnych rozwiązań, które zespół zapoczątkował na poprzednim, imiennym krążku.

Mamy figlarne ejtisowe klawisze ("Ghost on the Dance Floor", "This Is Home"), metaliczną gitarę ŕ la The Cure ("Snake Charmer") i szlajające tamburyno ("MH 4.18.2011"). Generalnie dużo się dzieje pod względem produkcji i aranżacji. Zresztą nie tylko. Same kompozycje to dopiero jest jazda. Zmiany tempa, jakieś strukturalne wygibasy, niespodziewane przejścia, syntezatorowe pasaże, gitarowe szarże, a wszystko poskładane tak, że koniec końców wychodzi z tego popowa piosenka tryskająca energią niczym dorodna pomarańcza sokiem. Najlepsze jest natomiast to, że całość wydaje się spójna, przemyślana, a jednocześnie bardzo niewymuszona, lekka i świeża. Chyba jeszcze tylko Beastie Boys potrafią po latach grać tak na luzie.

Panowie mieli rację, że longplay powinien spodobać się zarówno starym fanom, jak i tym nowym. "Neighborhoods" to bowiem taka stara-nowa płyta. Bardzo dobra płyta.
Anna Szymla, megafon.pl
oceń
19
1
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach WP

No co Ty!?

Wiadomości

Sport

Kobieta

WP.TV

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~regis [2011-10-05 22:39]

Super płytka , cały czas jej słucham i coraz bardziej mi się podoba. Chłopaki po latach pokazali klasę i nagrali album , w którym każda piosenka brzmi rewelacyjnie . Mało któremu zespołowi który miał przerwę udaje się coś takiego. Mam nadzieje ze w najbliższej przyszłości znowu nas czymś zaskoczą. Polecam wszystkim którzy zastanawiają się nad kupnem tego albumu.Pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Jarek [2011-10-01 11:23]

Bardzo dobra i trafna opinia. Oby wiecej takich :) blink-182 !!

odpowiedz