szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

27 MajaNajnowsze wiadomości

27 Maja Najnowsze plotki

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

Sen Zu - Lunapark

Spotanicznie, świeżo, energetycznie!
2011-08-31, autor: Grzegorz Brandt, wp.pl
  A A A
 

Gdzieś pomiędzy rockiem, elektro, popem, a nawet punkiem jest przestrzeń, w której w naszym kraju bardzo trudno się poruszać. Z jednej strony za ostre brzmienia gitar na mainstreamowe salony, a z drugiej za grzeczne melodie, żeby stać się łakomym kąskiem żądnych kontrowersji słuchaczy.

Gdzieś tutaj właśnie próbuje odnaleźć się zespół Sen Zu ze swoim najnowszym dziełem "Lunapark".

Ostatnie dwa lata charyzmatycznej wokalistki Zuzanny "Zu" Pytlińskiej wraz z zespołem były dosyć pracowite. Najpierw debiutancki krążek "Stajlisz & Romantik", potem niemała trasa koncertowa zakończona występem na Przystanku Woodstock 2010. Nie minął rok, a już mamy w ręku ich najnowsze dzieło "Lunapark", promowane przez singiel "Efektywnie", który jest pierwszym utworem na krążku. Niezbyt rzucająca się w oko okładka w pastelowych, jakby wyblakłych kolorach, nie zapowiada dawki energii , która uderza w słuchacza już od pierwszych dźwięków. Zaskakujące połączenie elektroniki i przesterowanych gitar sprawia wrażenie świeżości i dynamiczności. Niestety wokale zostały nagrane w sposób jakby były żywcem ściągnięte z przebojów lat 80. Efekt zamierzony? Być może, ale na pewno brzmi to często nienaturalnie do tak świeżo wymyślonych akompaniamentów. Wszystko ratuje podejście "Zu" do pisania tekstów. Naprawdę trudno nie przyznać wokalistce pomysłowości zarówno w treści jak i w śpiewanych melodiach. W wielu momentach, takich jak w kawałku "W ekstazie", wyciąga zespół i sprawia, że gdy gdzieniegdzie zabrakło pomysłów na muzykę, treść nadrabia wszystko. Album jest wręcz do przesady spójny. Słuchając kolejnych utworów ma się wrażenie płynnego przechodzenia z jednego w drugi. Na uwagę zasługują "Medytacja", "Wyję do księżyca" oraz "Oh!". Rzadko kiedy zdarza się, żeby na jednej płycie aż tyle utworów miało charakterystykę hitów i tak idealnie posiadało zadatki na single promujące całe wydawnictwo.

O ile przez dwie trzecie albumu zespół starał się zdobyć serca publiczności lubującej się w typowo rozrywkowych przebojach, to trudno nie odnieść wrażenia, że zakończenie albumu to absolutnie wyzwolona twórczość Sen Zu. Oczywiście nadal mamy do czynienia z melodyjnymi gitarami, wbijającymi się bez pozwolenia w umysł odbiorcy, ale wszystko ma o wiele większy luz i spontaniczność.

Czy album sprzeda się w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy – raczej nie, ale tak życiowy kawałek jak "Z życia co chcesz" chyba najbardziej oddaje to, jakim zespołem jest Sen Zu – prawdziwym, spontanicznym i zdecydowanie godnym polecenia!
Grzegorz Brandt, wp.pl
oceń
0
0
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach WP

No co Ty!?

No co Ty!?

No co Ty!?

Media

Pytamy.pl

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
e-len [2011-09-07 11:07]

Najcudowniejszy jest i tak utwór TU I TERAZ, choć podpisuję sie pod całą resztą. DUżo prostestu w tej płycie i krytyki rzeczywistości i bardzo dobrze - wystarczy tylko spojrzeć na ten świat, który nas otacza, żeby dostać mdłości. Potrzeba nam tak kreatywnej i zbuntowanej sztuki!

odpowiedz