szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

23 KwietniaNajnowsze wiadomości

23 Kwietnia Najnowsze plotki

Gars - Gdzie akcja rozwija się

Totalnie pochłonięty, rozłożony na łopatki
2011-08-25, autor: Waldemar Ulanowski, wp.pl
  A A A
 

Można podejść do debiutu trójmiejskiego Gars (czasem pisanego też G.A.R.S.) tylko od strony przekazu słownego. Dla kogoś, komu bliskie są idee lewicowe, będzie to miód na uszy. Czytelnicy "Gazety Wyborczej" już powinni ustawić się w kolejce po album "Gdzie akcja rozwija się". A że to nie moja bajka, to odpuszczę sobie ocenę zawartości lirycznej krążka.

Jak zawsze, mam gdzieś teksty piosenek, kiedy muzyka porywa i zachwyca (warstwa słowna takiego Rage Against The Machine jest dla mnie kompletnie niestrawna, a jednak mam ich wszystkie płyty i często do nich wracam). W przypadku Gars jest identycznie. Ich debiut nadal nie schodzi z mojego tygodniowego zestawu do słuchania. Jestem nimi totalnie pochłonięty. W pierwszym rzucie tylko dlatego mnie rozłożyli na łopatki, bo wokal i perkusja, a i sam brudny klimat, niemal żywcem wyjęte zostały z jednego z najważniejszych dla mnie zespołów lat 90., jakim było polsko-niemieckie trio Spokój (liderem kapeli był Paul Wirkus). Pytałem Garsów o to. Zespołu nie znali. Akurat się nie dziwię, bo album "Immer Mit Der Ruhe!" z 1997 roku jakoś przeszedł bez echa. Szkoda. Może na fali coraz większej popularności Gars ktoś jeszcze wróci do nagrań Spokoju.

Jednak Spokój był dla mnie tylko haczykiem, na który dałem się złowić Garsom. Słuchając coraz więcej płyty "Gdzie akcja rozwija się" odnajdywałem tam echa takich grup jak Armia, Illusion, czy Kazik Na Żywo. Ale nie ma tu chamskiej zrzynki, tylko delikatna inspiracja, bo… Gars mają już swój własny styl! Naprawdę! Wiem, że to rzadko się teraz zdarza, ale tak jest! Jeśli usłyszę ich nowe nagranie, od razu poznam, że to oni.

I na koniec kilka zdań o produkcji. Album brzmi świetnie, mimo że Gars nagrali ją sami, bez pomocy profesjonalnego wydawcy. Każdy dźwięk jest dokładnie "usadowiony" i zamiast zgrzytać zębami, co często się zdarza podczas słuchania tzw. "self released albums", tu możemy skupiać się tylko na rozkoszowaniu muzyką. I jeszcze okładka. Wiem, że dziś prawie nikt na to nie zwraca uwagi. Ja jestem ze starej szkoły i okładka to dla mnie ważna część płyty. I tu Gars mnie też zachwycili. Coś pięknego! Sami zobaczcie!
Waldemar Ulanowski, wp.pl
oceń
2
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~tratatata [2011-08-26 10:20]

są fenomenalni!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~miki mos [2011-08-25 20:27]

GARS rządzi! Yeah!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~yeti [2011-08-25 12:34]

czad! dobra kapela na maksa!

odpowiedz