szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

26 LutegoNajnowsze wiadomości

26 Lutego Najnowsze plotki

David Guetta - Nothing But The Beat

W kółko to samo
2011-08-24, autor: Rafi, megafon.pl
  A A A
 

Szczerze, naprawdę szczerze chciałem, żeby to był dobry, zaskakujący album. Choćby po to, żeby móc napisać pozytywną recenzję i uniknąć kolejnych uwag za ciągłe czepianie się Guetty. Bo też, Bogiem a prawdą, francuski didżej/producent jest mi osobą wybitnie obojętną i wcale nie jestem do niego uprzedzony. Niestety, na dobrych chęciach się skończyło...

"Nothing But The Beat" to wydawnictwo dwupłytowe. Drugi dysk zawiera kompozycje instrumentalne, a już same tytuły nagrań ("Dreams", "Metro Music", "Paris", "Glasgow") naprowadzają nas na to, czego możemy się po nich spodziewać i czego są dźwiękową "wizualizacją". O dziwo, kilka z kawałków może się bez problemu spodobać, wcale nie tracą na braku wokalu. Ba, znajdą się pewnie tacy odbiorcy, którym druga płyta przypomni wręcz house'owe początki kariery Davida, produkcje z lat 90., gdy dopiero przebijał się na muzycznej scenie.

Problem w tym, że aby dotrzeć do drugiego zestawu, trzeba przebrnąć przez ten podstawowy, komercyjny, z całą masą znanych, popularnych gwiazd. Tutaj niestety (a chciałem!) nie da się napisać nic dobrego. Tak na dobrą sprawę, odnoszę od kilku lat wrażenie słysząc piosenki sygnowane przez Guettę, że to jeden kawałek, w którym zmieniają się jedynie tempo oraz goście. Czasem przerwa i zwolnienie następuje po pierwszej zwrotce, czasem w połowie drugiej. Czasem gwiazdą jest popularna raperka/wokalistka (Jessie J, Nicki Minaj, Jennifer Hudson), często raper (Ludacris, Lil Wayne), czasem ktoś od R&B (Chris Brown, Usher), a najczęściej są to ludzie nagrywający to, co akurat jest najbardziej modne i dochodowe (Timbaland, Taio Cruz, will.i.am). Pewnie ma to ogromny potencjał hitowy, skoro znając życie około dziesięciu piosenek z albumu będzie singlami, ale dla osoby nieznającej niuansów produkcji dance-techno, to będzie wciąż jeden, ten sam numer. Numer z banalnym, prostym jak cep tekstem i głośnym bitem, w którym może i są jakieś intrygujące fragmenty, ale moim zdaniem jest przede wszystkim bakteria radiowej zaraźliwości i zwyczajnego banału, a banał w cenie jest, niestety, od dawna.
Rafi, megafon.pl
oceń
3
7
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +1 [1]
lukassmall [2011-12-09 23:46]

Mógł być lepszy, ale przecież każdy wrzuca z 5 słabych utworów, żeby coś było na płycie :D

odpowiedz

Ocena: +10 [12]
~Rafal [2011-08-30 11:21]

Wiecie co??? Taki 'artykul' powinna pisac osoba, ktora nie pisze ze cos sie mu nie podoba, to bez sensu. To koles wyrazil swoje zdanie, a mial napisac recenzje plyty! Powinna to napisac osoba bezstronna, a nie nie lubiaca Davida Guetty. Ja? Nie. Poniewaz ja zdaje sobie sprawe z tego,ze moglbym napisac dobre slowa o Davidzie, a ktos mysli o nim inaczej. Dobrze by bylo, gdyby autor przeczytal na wikipedii, co to jest recenzja, zamiast ZNIECHECAC ludzi do kupna, przesluchania albumu. Dokladnie, 'Drops' dobrze napisal, zabawne jest to, co napisales. Nie rozumiem... Reasumujac: wlasnie glownie chodzi o to, ze to miala byc recenzja, a nie wlasne zdanie na temat plyty; a takze zniechecanie ludzi, do Davida Guetty. Pozdrawiam i zycze powodzenia w nastepnych 'genialnych recenzjach'

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -5 [7]
~xxx [2011-12-09 22:53]

Jeżeli ktoś pozytywnie odbiera ten album to znaczy że po pierwsze nie ma pojęcia o muzyce ogólnie , a po drugie nie ma nawet pojęcia o dobrej muzyce klubowej vel. elektronicznej. Guetta robi jeden wielki szajs dla plebsu i gimnazjalistów którzy ubóstwiają wszystko co pojawi się w TV , wszystko na jedno kopyto... biednie kompozycyjnie , aranżacyjnie - nic odkrywczego , bez żadnego pomysłu. Zastanawiam się tylko po co go tak usilnie promują? Pewnie ma olbrzymie plecy "wujka" z branży jak ma to miejsce np. z LMFAO (czyt. kolejny wciskany na siłę kopletny syf).

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~guettajestcool [2011-11-19 17:23]

Nie znasz się na muzyce to nie pisz recenzji!!!!!! Super album!

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
pawelxracki [2011-11-19 14:59]

Płyta jest świetna, aż chce się ją nucić. Nie wiem kto pozwolił ci recenzować, ponieważ to już któraś z kolei omylna recenzja. Nie dość, że kojarzysz mi się z kupą to nie potrafisz oceniać.

odpowiedz

Ocena: -5 [5]
~bri3f [2011-10-15 16:09]

0/10 bez słuchania btw fajny buthurt poniżej

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~frezer [2011-08-30 14:36]

Najlepsze jest to, że autor napisał tę pseudorecenzję zanim płyta w ogóle miała swoją oficjalną premierę (a było to w dniu wczorajszym tj. 29.08)

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~Drops [2011-08-25 19:01]

Fun
Mnie album sie podoba i basta!

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~dobra [2011-08-24 15:13]

a ja uwielbiam muzykę Davida :)

odpowiedz

Ocena: -7 [7]
~asfd [2011-08-24 14:28]

musze sie zgodzic. łudząco podobne melodie, te same bity i dzwieki. nuda.

odpowiedz