szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

27 MajaNajnowsze wiadomości

27 Maja Najnowsze plotki

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

Anti Motivational Syndrome - The Corridor

Mocno zmotywowani
2011-08-10, autor: Waldemar Ulanowski, wp.pl
  A A A
 

Debiutancki album gdańskiej formacji Anti Motivational Syndrome nie znalazł uznania w oczach (uszach?) wytwórni muzycznych. A przecież tyle ich mamy w Polsce. Szkoda. Grupa wydała płytę własnym sumptem i musiało się to odbić na jakości produkcji. Jednak na szczęście broni się sama muzyka, a w szczególności techniczne umiejętności sekcji rytmicznej.

To co powala na kolana to właśnie gra perkusisty Marcina Gołębiewskiego oraz basisty Artura Olkowicza. Szczególnie ten pierwszy może wprawić w kompleksy niejednego pałkera nie tylko w naszym kraju. Te podziały, zmiany tempa, przejścia, to po prostu istne wariactwo. Gęsiej skórki można dostać co 30 sekund. Szczególnie wiele dzieje się w otwierającym całość utworze tytułowym, oraz następnym "In Hiding".

Pierwsze skojarzenia? W obu numerach słychać jakby Tool połączył się z ciężkim Soundgarden, a w "In Hiding" sporo też mamy elementów z Meshuggah. Nie chodzi tylko o rytmiczne połamańce i długość utworów (8 minut to u Anti Motivational Syndrome norma), ale wykorzystywane często ściany dźwięku. Im jednak dalej w las, tym ten ciężar jednak opada. W "Last Day" mamy już nawet łkającą gitarę podobną do Steve'a Howe'a z Yes oraz wstawki niemal żywcem wyjęte z King Crimson. "Loser", "Wake Up" i finałowe "Man Almighty" więcej już mają wspólnego z brudną stroną grunge’u niż metalem. "Wake Up" może nawet kojarzyć się z… Pearl Jam!

Album "The Corridor" rokuje nadzieje na przyszłość, bo widać, że członkowie zespołu są (wbrew nazwie) mocno zmotywowani. Żal, że nie nagrano tego lepiej. Zbyt wiele elementów ginie gdzieś po drodze. Choć słyszałem wiele profesjonalnie nagranych płyt brzmiących gorzej, to i tak nic nie rozgrzesza członków Anti Motivational Syndrome. Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Przecież to żaden problem, by w niedalekiej przyszłości gdańskich muzyków pod swoje skrzydła wziął jakiś zacny producent i zremasterował im debiut.
Waldemar Ulanowski, wp.pl
oceń
0
0
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach WP

No co Ty!?

No co Ty!?

No co Ty!?

Media

Pytamy.pl

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +3 [3]
~Jacek [2011-08-10 15:12]

Ja dodałbym również , że wokal do poprawy, niektóre błędy przytłaczają i nie pozwalają na łatwy odbiór.Ale trochę pracy i wszystko się da ;)

odpowiedz