Je¶li szukacie znakomitego, popowego albumu, wszystko, czego potrzebujecie to "All You Need Is Now".
Do nowego Duran Duran podchodzi³am jak do je¿a. Po pierwsze pamiêtam nie do koñca przekonuj±ce "Red Carpet Massacre". Po drugie Mark Ronson ma na koncie kilka spektakularnych producenckich wpadek z "Rudebox" Robbiego Williamsa na czele. Po trzecie dziwne wydawa³o mi siê publikowanie okrojonej wersji albumu najpierw w formacie cyfrowym, a dopiero po kilku miesi±cach na kompakcie. No i singlowy numer tytu³owy niezbyt mnie zauroczy³. Jakie¿ by³o wiêc moje zaskoczenie, kiedy okaza³o siê, ¿e panowie s± w szczytowej formie i nagrali fantastyczny longplay.
Echa ich ¶wietno¶ci z lat 80. s³ychaæ w niemal ka¿dym utworze. Tê pulsacjê, tê rockow± zadziorno¶æ w idealnej symbiozie z elektroniczn± ekstaz±, popow± doskona³o¶æ, wspania³y g³os Simona Le Bona. Nowe utwory porywaj± i pozostawiaj± z wielkim u¶miechem na twarzy. "Girl Panic!" to - mówiê to z pe³n± ¶wiadomo¶ci± - jedna z najlepszych piosenek w dorobku Duran Duran. Ponadto mamy disco-funkuj±ce "Safe (In the Heat of the Moment)" z udzia³em Any Matronic z Scissor Sisters czy ¶liczne "Leave a Light On", które mo¿na uznaæ za dalszego kuzyna "Save a Prayer". Trzeba te¿ wspomnieæ podlane orientalnym sosem "The Man Who Stole a Leopard" z epicko-filmowym zaciêciem i podszeptuj±c± Kelis, bardzo energiczne "Other People's Lives" i pla¿owo zrelaksowane "Mediterranea". I jeszcze ¶wietne "Blame the Machines", a tak¿e... w³a¶ciwie mog³abym wszystkie tytu³y wymieniæ.
"All You Need Is Now" choæ mocno nawi±zuje do korzeni zespo³u, nie jest jak±¶ sentymentaln± podró¿± czy bezczelnym odkurzaniem starych, sprawdzonych patentów. Tym razem Ronson spisa³ siê na medal. P³yta brzmi nowocze¶nie, drapie¿nie, przebojowo, ale i elegancko, bardzo przestrzennie. Co najwa¿niejsze, brzmi, jak Duran Duran, a wszystko, czego trzeba to w³±czyæ j± od pocz±tku.