Za każdym razem, kiedy włączałem tę płytę, zapominałem, że mam napisać jej recenzję. "Oneirism op. 1" wciąga, resetuje i wprawia w półsen. Zgodnie z zapowiedzią w tytule.
Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Ten zespół to największy sukces polskiego jazzu na świecie z zeszłego roku, miejmy nadzieje, że my polacy docenimy go na naszym rodzimym podwórku
.
Co do płyty to jest niespotykane jak na polską scenę, połączenie jazzu z blusem i z czymś jeszcze. Mianowicie z magią. Ta muzyka przenosi w inny wymiar, i sprawia, poczucie zawieszenia w światoprzestrzeni. Co najprzyjemniejsze, to to, że wszystko dzieje sie w sposób nie świadomy dla nas słuchaczy.
POLECAM na 100%
Rewelacja
Znam płytę.
Zgadzam się z recenzentem. To jedna z najlepszych płyt, jakie ostatnio ukazały się na naszym rynku
Polecam!!!!
słąse
Umiejącym odróżnić pierwotne feromony Trujijo od emocji kastrata Prousta coś to powie :)