szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

27 MajaNajnowsze wiadomości

27 Maja Najnowsze plotki

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

Black Label Society - Order of the Black

O większego trudno zucha...
2010-08-24, autor: Zbigniew Zegler
  A A A
 

Zakk Wylde jest wielką indywidualnością rocka i metalu. Udowodnił to na wielu płytach BLS, czy Ozzy’ego. Także na porywających koncertach. Wypracował swój styl. I pielęgnuje go na "Order of The Black".



Inna sprawa, że do większości komplementów coraz częściej, złośliwie wkrada się czas przeszły. Zakk (na chrzcie dostał imiona Jeffery Phillip, a nazywa się Wielandt) tak intensywnie wprowadzał innowacje do gry na gitarze na przełomie wieków, że teraz naprawdę trudno mu zaskoczyć nas czymś zupełnie nowym i ekscytującym. Zapowiadał, że najnowszy album będzie najcięższy, ze wszystkiego, co dotychczas nagrał.

Ja nikogo się nie boję!/ Choćby Slayer... to dostoję!/ Metalliki?... Ja ich całą zgraję/
Pozabijam i pokraję!/ Te Kid Rocki, te Bloc Party/ To są dla mnie czyste żarty!**


Nieprawda. „Fire It Up” i „Suicide Messiah” z „Mafii” były cięższe. Twierdził, że te numery będą „cholernie seksowne”, a mają co najwyżej urok wejskiej dziołchy z sobotniej potańcówki w klubie, w którym gra się „obie muzyki”*. Odkąd zerżnął styl wokalny od „tatki”, jak mawia o Ozzym (proces trwał od „Stronger Than Death”), to w balladach można go pomylić z Księciem Ciemności, nawet jeśli urozmaica je, jak w „Shallow Grave” klawiszami, jakich nigdy nie słyszeliśmy u Ozza.

Czy to znaczy, że nowy Black Label Society ssie? Nie. Nie, nie i po stokroć nie! Na tle rockowej konkurencji, to naprawdę błyszczący klejnot. Tylko nie wolno zestawiać go z genialnymi poprzednimi płytami BLS („Sonic Brew”, „Stronger Than Death”, „The Blessed Hellride” i „Mafia”)! To krążek, który powinni dodawać jako prezent do swoich produktów producenci turbosprężarek. Albo ciężkiego uzbrojenia. Może nie do hałubicy o metrowym kalibrze, ale do jakiejś bazooki już tak. Bo sporo dzieje się na „Order of the Black”. Jest ciekawostka, w postaci gitarowej popisówki „Chupacabra”, która, co prawda trwa niespełna minutę i nie jest przełomem na miarę „Eruption” Van Halena, ale odświeża wizerunek brodatego twardziela z Los Angeles. Tak jak fortepian w czadowym „Riders Of The Damned”, spleciony z syntezatorem i – a jakże – wycinaną w niepowtarzalnym stylu, gitarową solówką. Zaś otwierający płytę „Crazy Horse” ma sporo tego, czego od Zakka oczekujemy, tylko rozczarowuje po zapowiedzi o wyjątkowej potędze brzmienia, czy niesamowitym ciężarze riffów. Najlepiej jest w wytypowanym do promocji albumu „Parade Of The Dead” i naprawdę potężnym „Godspeed Hell Bound”. Ale można było powiedzieć po prostu, że na płycie nie zabraknie takich zajebistych kawałków, jak zawsze u Zakka, a nie prężyć muskuły i ściemniać, że wymyślił proch.

Komu zechcę, to dam radę!/ Zaraz za ocean jadę/ I nie będę Zakkiem chyba/
Jak nie chwycę wieloryba!**


Nic nie wpłynie jednak na moją decyzję odnośnie ponownego zobaczenia Black Label Society na żywo. Pięć lat to wystarczająco długo, żeby zatęsknić za prymitywnym rockowym show tych rednecków. Szczególnie że, być może, ponownie zawitają do Polski.

* - to pamiętna odpowiedź z “Blues Brothers”, na pytanie Elwooda, “Jaką tu się gra muzykę?”, właściciel knajpy z siatką, oddzielającą artystów od widowni, rzucił: “Obie. Country & Western”.

** - parafrazy fragmentów wiersza "Stefek Burczymucha" Marii Konopnickiej
Zbigniew Zegler
oceń
0
1
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach WP

No co Ty!?

Teleshow.pl

Studio

WP.TV

Ale faceci

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Gibon [2010-12-28 17:08]

a jednak!
BLACK LABEL SOCIETY, support: Godsized Data koncertu: 2011-03-09, środa Black Label Society powraca do Polski na jeden jedyny koncert! Tego koncertu nie może przegapić żaden zwolennik gitarowego grania! Zakk Wylde wraz z swoim zespołem wystąpi na jedynym koncercie w Polsce!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bERt [2010-08-24 21:26]

Gdyby przyjechali...
... byłoby COOL! Na razie na ich stronie nie ma nic o koncertach w PL, wygląda, że do końca roku będą koncertować w US

odpowiedz