"Piłują" ci Finowie na wiolonczelach i "piłują". I chyba znaleźli sposób, by owo "piłowanie" za szybko się nie nam znudziło.
apocalyptica
a mnie sie wlasnie bardzo podoba utwor z brentem smithem, wcale nie jest landrynkowy. facet ma mocny glos i przyjemnie slyszec jego rozpacz. on toproof with quasimodo to perelka. end of me jest ok. to moja pierwsza plyta tej grupy i naprawde bardzo mi sie podoba :) jak dla mnie w skali 1-10 daje mi 5