Wspaniałość to może nie jest, ale bez cienia wątpliwości można napisać, że Pogodno zaprezentowało muzyczną bardzodobrość. Kobiece piękno z okładki, pomimo wyraźnie ładnych proporcji, jest oszpecone.
Płyta perfekcyjna, za każdym razem odczytuję coś nowego. Teksty mają drugie dno. Nie nudzi się po trzecim przesłuchaniu. Aż chce się jeszcze, jeszcze jeszcze...:) Rzeczą zaskakującą jest, że muzycy osiągnęli równowagę, nie ma tylu szaleństw i dziwactw aranżacyjnych, jest spójność i uporządkowanie. Przykładem może być "Ale", bardzo fajnie pomyślany, w stylu Pink Floyd czy King Crimson. To pewno zasługa analogowego sprzętu na którym grali Teksty są zaskakująco głębokie i sprzyjają wielu interpretacjom. Moimi faworytami jest pod tym względem Ciłość oraz Czemu wciąż jest czwartek. Muzycy Pogodno są jednymi z nielicznych wykonawców, przywracających wiarę w siłę polskiego grania, ciągną po prostu ten wózek do przodu. I są bardzo wiarygodni, w tym, co robią.