szukaj w serwisie

Gorące tematy



więcej o...

12 LutegoNajnowsze wiadomości

12 Lutego Najnowsze plotki

Zakupy

Deftones - Diamond Eyes

Diamenty są wieczne
2010-05-03, autor: Lesław Dutkowski, megafon.pl
  A A A
 

Diamentów jest na płycie 11. Każdy z nich imponujących rozmiarów i pięknie wyszlifowany. Nic tylko podziwiać.


Powstała po tragedii basisty Chi Chenga płyta jest kolejnym dobrym przykładem na to, jak wspaniale dojrzewa muzyka Deftones. Biję się w piersi, bo kiedyś uważałem ten zespół za nu-metalowego pierwszoligowca na wieki schowanego za plecami liderów. Nie sądziłem, że kiedykolwiek będzie w stanie wyskoczyć przed nich. A tak się stało, i to już jakiś czas temu.

Brak miłosierdzia ze strony losu najwyraźniej pomaga Deftones. Nagrywanie wspaniałego krążka "Saturday Night Wrist" naznaczyły potężne kłótnie Chino Moreno z producentem Bobem Ezrinem. Aby powstał "Diamond Eyes" muzycy musieli się pozbierać po nieszczęściu Chi, odłożyć ad acta nagrane z nim utwory i zacząć wszystko od nowa. Obawiałem się, czy z piosenek nie będzie wylewać się za dużo bólu i rozpaczy, co uczyni całość niemożliwą do strawienia. Tak się nie stało. Owszem, jest tu smutek i wściekłość, lecz nie brakuje psychodelii, sielskości wręcz (np. "Sextape") i takiego kosmicznego rozmarzenia, gdy gitary dryfują swobodnie w przestrzeni pod wzbogaconym echem wokalem Moreno (np. "This Place Is Death").

Deftones to zespół silnie zakorzeniony w ostrym metalu, więc nie mogło zabraknąć potężnych, przytłaczających riffów, rażących niczym u Pantery i Meshuggah. Miażdżących niesamowicie, kręcących, brzmiących krystalicznie, ale nie sztucznie (np. "CMND/CTRL"). To spora sztuka, lecz osiągalna, jeśli dowódcą konsolety jest Nick Raskulinecz. Nie wydaje się przesadą napisanie, że za niedługo to będzie ktoś na miarę Ricka Rubina. Facet ma niesamowity dar do przywracania brzmieniowej potęgi zespołom i nieprawdopodobne czucie muzyki. Nie jest kolesiem, który wyklepał regułki obsługi sprzętu, a potem nauczył się wciskać odpowiednie guziki i przesuwać "hebelki". On na studyjnym sprzęcie gra jak mistrz, a dzięki temu możemy rozkoszować się pysznościami w stylu "Diamond Eyes", wcześniej choćby "Black Gives Way To Blue" Alice In Chains czy "Snakes And Arrows" Rush.

Psychodeliczno-progresywny metal w wydaniu Deftones jest przekonujący. Ma w sobie sporo poetyckości tytułu, imponującą siłę rażenia oraz lekko alternatywny sznyt. Połączenie bardzo ciekawe i stworzone przez nielichych muzycznych jubilerów. Do częstego podziwiania.
Lesław Dutkowski, megafon.pl
oceń
0
0
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach WP

Studio

Teleshow.pl

Kobieta

Film

Wikipedia WP

Opinie (0)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska