Nietypowa to recenzja. Bo zdaje się, że muzyce zawartej na debiucie Disparatesa poświęcę tu mniejszą część. Dlaczegóż? O tem potem.
*
fajna recenzja-płyty jeszcze nie słyszałem ale widziałem chłopaków live -polecam
Igor wróć...
... na lekcje polskiego. Ja wiem, że czasem korektor nie wie co robi, ale stylistyka to o pomstę do nieba woła, a to juz autorstwa - autora.
głowa nie boli :P
Świetne teksty,ciekawe brzmienia...Nic tylko się rozwijać :D
myślę, że recenzja jest dobra, zachęca do posłuchania płyty i wsłuchania się w teksty. z większością twierdzeń w recenzji się zgadzam. jest jednak jedno, o którym mam odmienne zdanie. ja osobiście nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że "Disparates to żadne objawienie pod względem muzyki". owszem, na rynku muzycznym jest sporo zespołów grających folk, jednak mam wrażenie, że kapele wymienione przez autora grają nieco inny typ muzyki. muzyka Brathanków, czy Zakopower jednoznacznie opiera się na góralskiej nucie rodem z Polski, natomiast moim zdaniem Disparates nawiązuje do folku bałkańskiego, cygańskiego. ja nie słyszę tam naszego rodzimego folku, ale to moja subiektywna opinia i moje wytężone ucho. ;) jak najbardziej polecam ten zespół. sądzę, że jest to ciekawa mieszanka zarówno ze względu na muzykę, jak i świetne teksty.
LOL!
Po takiej recenzji (niezła...), spodziewam sie smaczków i uczty duchowej, tym bardziej, że fragmenty na Myspace brzmią naprawdę obiecująco. Mam nadzieję, że tak będzie!