


Strachy na Lachy atakują nasze głośniki już po raz piąty, ale po raz pierwszy zestawem składającym się tylko z autorskich piosenek Grabaża.
To w tej chwili jedna z lepszych muzycznie rzeczy na naszym rynku. Mam głębokie przeświadczenie, że podobne porządki przydałyby się w Kulcie. Wychowałam się na Pidżamie a teraz moje 5 letnie dzieci podśpiewują Strachy na Lachy pytając kiedy pójdą na koncert.