szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

26 LutegoNajnowsze wiadomości

26 Lutego Najnowsze plotki

Jan Borysewicz - Miya

Skandalista z Lady Pank śpiewa o miłości
2010-02-11, autor: Lesław Dutkowski, megafon.pl
  A A A
 

Dobrze, że poza dostarczaniem pokarmu brukowcom Jan Borysewicz ma czas na muzykę, bo "Miya" to dobry materiał. Choć nie taki, o którym będą pamiętać pokolenia.


"Miya" to artystyczne credo Borysewicza bez Lady Pank. Z kapitalnie brzmiącej gitary, i przy potężnym wsparciu kapitalnej sekcji rytmicznej, rockman z krwi i kości wydobywa soczysty blues rock w amerykańskim klimacie ("Niech wiruje świat"), dynamiczny hard rock ("Znowu odchodzą", zdecydowanie za długi), zwalisty metal (instrumentalny "Dla Kuby i Pilicha"), pogodny, odbijający ciepło gorącej plaży jazz (instrumentalne "Spacer z lwami" i tytułowy). Są typowe dla Borysewicza kołyszące, chwytliwe poprockowe piosenki, mogące zaistnieć na listach przebojów ("Wyspa", "Miłości żar").

Traktujące o miłości teksty są infantylne, powielające klisze, które słyszeliśmy już milion razy. Wielkim wokalistą Janek nigdy nie był, a przy goszczącym w najlepszym na płycie "Masz się bać" Piotrze Cugowskim wypada bladziuteńko. Lepiej wyszło zestawienie jego głosu z mocnym wokalem Uli Rembalskiej z ciekawej otwockiej grupy The Boogie Town w "Pajacyku". Numerze idealnie nadającym się do jazdy autem albo jako tło do poderwania cycatej lali w knajpie dla harleyowców.

Borysewicz gra muzykę, którą ma we krwi, na której się wychował. Jest szczery, a szczere granie dobrze się odbiera. Zapiekli fani Lady Pank wiele tu dla siebie nie znajdą. Zadowoleni będą miłośnicy podnoszącego adrenalinę rasowego, kopiącego rocka, co jakiś czas potrzebujący lżejszego, tonizującego ładunku dźwięków. Koniecznie powinni poznać płytę adepci gitary. Szczególnie ci zapatrzeni w sprinterów i gimnastyków artystycznych ze stajni Shrapnel Records. Od Janka mogą się nauczyć przemyślanego biegania palcami po gryfie, układania świetnych riffów i tego, jak pisać proste, melodyjne piosenki, których z przyjemnością się słucha. Jest ich tu kilka. Do historii nie przejdą, bo ponadczasowe numery Borysewicz napisał, i pewnie jeszcze napisze, na rachunek Lady Pank.

Konstatując, klasy jako człowiek Janek wielkiej nie ma, ale tworzony przez niego rock jest klasy ponadprzeciętnej.
Lesław Dutkowski, megafon.pl
oceń
1
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~janina [2010-05-22 00:30]

jak się skończyła sprawa pobicia ochroniarza?
czy ktos się orientuje jak zakończyła się sprawa ochroniarza z listopada 2009, którego pobił Pan J. Borysewicz? czy ktoś słyszał o jakiś innych wybrykach, bójkach, atakach agresji tego faceta? Jeśli tak to powinna tym tematem zainteresować się Policja i prokuratura. Przecież ten facet nie stoi ponad prawem. Jeśli są świadkowie jego agresywnych ataków, powinni nie chować głowy w piasek tylko odkryc prawdę. STOP społecznemu przyzwoleniu na tolerowanie takiego zachowania! Facet powinien ponieść konsekwencje swoich zachowań, jesli jest winny...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ladypankowiec [2010-02-18 01:26]

JAnek i jego dwa oblicza
ZGadzam sie z ostatnim zdaniem w 100%.Zawsze byłem fanem jego grania. Poznałem go tez osobiscie. I faktycznie klasy jako człowiek to on nie ma za grosz.Zal mi go bo to wielki artysta, wspaniały muzyk i mógłby zyskać szacunek gdyby byl nawet tak samo skandalizujacy - ale z klasa. Dlatego jako cżłowieka go nei szanuje. Ale jako muzyka - czapki z głow, wielki artysta i wspaniały wirtuoz. Wojna w miescie to jedne z kultowych moich albumow. A... i zdadzam się. Zaspiewal wspaniale Obcego i nie powinien wiecej spiewac. Tylko grac, grac, gracm te piekne solówki i riffy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~John Belushi [2010-02-15 23:08]

muzyka nie jedno ma imię
no cóż o Janie powiedziano już bardzo dużo. każdy fregment jego życia, co zrobił, czego nie zrobił i co zrobi już dawno zostało opisane, ale muzyka ma to do siebie że broni się sama. tu nie ma udawania, Jan jest tym kim jest, robi to co robić chce. można go za to nie lubieć, ale trudno nie docenić jego gitary. autora pozdrawia fan Lady Pank zadowolony z tej płytki jak wielu innych fanów :)

odpowiedz