szukaj w serwisie

Gorące tematy



więcej o...

12 LutegoNajnowsze wiadomości

12 Lutego Najnowsze plotki

Zakupy

Kucz/Kulka - Sleepwalk

Pop, którego nie trzeba się wstydzić!
2010-01-14, autor: Joanna Kurkowska
  A A A
 

Bardzo dobra płyta "Hat, Rabbit", świetne koncerty solowe, jak i te w ramach "Trójka Tour" - to wszystko składa się na naprawdę udany rok 2009 dla "najczęściej odkrywanej polskiej artystki", czyli Gaby Kulki. A "Sleepwalk", nagrany wraz z Konradem Kuczem, jest doskonałym ukoronowaniem zeszłorocznych dokonań Gaby.

Solowa płyta Kulki przyniosła parę zaskoczeń, ale w moim prywatnym rankingu stawiam ją jednak za wydaną w 2006 "Out". Nie rozczarowała, ale wiem, że Gabę stać na coś więcej. Z drugiej strony mamy Konrada Kucza, który od czasów "Futra" trzymał się raczej z dala od mainstreamu, eksplorując gatunki muzyczne takie jak ambient i chillout. Co powstało z połączenia tych zupełnie odmiennych od siebie światów?

Część materiału obecna była tu i ówdzie na różnorakich serwisach internetowych (m.in. na mp3.wp.pl) i była swoistą próbką tego, co miało nadejść. Artyści nie poszli jednak na przysłowiową "łatwiznę" i nie tylko pozmieniali tytuły piosenek, ale i ich aranżacje. Efekt? Jedna z najciekawszych polskich płyt roku 2009 i wydawnictwo, które nawet po parokrotnym przesłuchaniu zaskakuje.

Etykieta "pop" wcale nie oznacza, że znajdziemy tu dyskotekowe trzaski. Owszem, płyta to proste, wpadające w ucho melodie, ale bardzo ładnie oplecione niebanalną elektroniką i samplami przywodzącymi na myśl przedwojenne nagrania. Muzyka Kucza wspaniale sprawdza się zarówno jako podkład do wokalu Gaby Kulki, jak i jako instrumentalne przerywniki pomiędzy poszczególnymi utworami.

Bardzo pozytywnie wypadają też wokalne eksperymenty Gaby - na "Sleepwalk" zapuszcza się ona momentami w zupełnie inne rejony niż na solowych wydawnictwach. Można nawet powiedzieć, że wokalizami na płycie uciera nosa tym, którzy mają ją po prostu za kserokopię Amandy Palmer czy Kate Bush. Artystka powoli pracuje na własną markę i jeżeli podąży w kierunku obranym na "Sleepwalk", zaskoczy nas jeszcze nieraz.

Nic nie jest jednak idealne i nawet na tak ciekawej produkcji znajdziemy parę rys. Wymieniona jako ogromny plus mikstura popu z ambientowymi eksperymentami może nie przypaść do gustu osobom, które wolą spójne, jednolite płyty, bez egzotycznych dodatków w postaci instrumentalnych przerywników.

Tym, których zrazić mogło "Hat, Rabbit" i tęsknią za klimatem z "Out" z czystym sumieniem mogę polecić "Sleepwalk". Fani lubujący się w elektronicznych tłach Kucza również znajdą tu coś dla siebie. A ci, którym wyrażenie "polski pop" kojarzy się z Dodą lub Gosią Andrzejewicz, powinni sięgnąć po to wydawnictwo, aby przekonać się, że nagranie dobrego popowego albumu w Polsce jest jak najbardziej możliwe. Nawet jeżeli pracujący nad nim muzycy pochodzą z różnych muzycznych bajek.

Samemu duetowi życzę, aby "Sleepwalk" nie był jedyną ich kolaboracją, bo i słuchacze, i szerzej polski rynek mieliby czego żałować!
Joanna Kurkowska
oceń
0
0
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach WP

Wiadomości

Kultura

Pytamy.pl

No co Ty!?

Teleshow.pl

Opinie (0)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska