szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

16 WrześniaNajnowsze wiadomości

16 Września Najnowsze plotki

Chris Brown - Graffiti

Młodzieniec zmęczony życiem
2009-12-14, autor: Rafi, megafon.pl / fot. Sony Music Polska
  A A A
 

Chris Brown albumem "Graffiti" z pewnością chciał zmazać plamę, jaką dał bijąc w lutym ówczesną partnerkę Rihannę. Świat wyraźnie się odwrócił od młodzieńca i wątpliwe, aby za sprawą "Graffiti" się to zmieniło.



Już na wstępie wyjaśnijmy jedno. To nie jest album tragiczny czy będący kompletnym nieporozumieniem. Co prawda za mało jest tutaj kawałków o temperaturze singlowego "I Can Transform Ya", a za to dostaliśmy np. koszmarne, niegodne jakiegokolwiek komentarza "Pass Out" (europop-dance na samplu z "Call On Me" Erica Prydza), jednak muzycznie wydawnictwo jako tako się broni. Szczególnie, że ostatnimi czasy w R&B wszystko jest tak podobne do siebie, iż trzeba by było wyjątkowego partactwa, aby z budżetem Browna zepsuć płytę dokumentnie.

Problem leży w warstwie tekstowej. Brown wydaje się być kompletnie nieprzygotowany mentalnie do roli dwudziestoletniego gwiazdora, w którym jeszcze dwa lata temu wielu widziało następcę Michaela Jacksona. W części nagrań przyjmuje pozę wyzwolonego, bogatego faceta, któremu zależy tylko na pojawianiu się w towarzystwie kolejnych ślicznotek i pozowaniu na tle coraz to nowych samochodów. Chwilę później rzewnymi łzami wspomina Rihannę, a jeszcze później narzeka na to, że wszyscy czegoś od niego chcą. Brzmi to może autentycznie, ale zbierając te wyznania w całość mamy obraz rozchwianego emocjonalnie chłopca, który rzeczywiście potrzebuje długiego urlopu i to w towarzystwie psychologa.

Chris Brown ma jeszcze wiele lat kariery przed sobą. Musi jednak naprawdę rzetelnie przemyśleć, kim chce być jako artysta i w jaką stronę ukierunkuje swoją przyszłość. Póki co ani jako muzyk, ani jako człowiek nie zasługuje na brawa, a już tym bardziej na współczucie.
Rafi, megafon.pl / fot. Sony Music Polska
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +1 [1]
~mj [2009-12-16 09:36]

co to za głupota??? Z całym szcunkiem do wszystkich artystów. Uważam,że na chwile obecną nie ma nikogo, o kim można powiedzieć następca Michaela Jacksona. Poprzeczka zawieszona przez MJ jest tak wysoko,że jeszcze długo, długo przyjdzie muzyce czekać na kogoś, kto chociaż trochę zbliży sie do fenomenu jakim jest Michael Jackson.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~aionn [2009-12-16 10:25]

A co niby budżet płyty ma do wartości jej zawartości?
Nic...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~karolina [2009-12-16 10:50]

śmiech na sali:) c.d.
Do niego tak pasuje porównanie z MJ jak do mnie tytuł następcy Elvisa:) Gdyby nie spranie Rihanny to chyba w ogóle bym o nim nie usłyszała, nie wspominając o utworach. Nie ma to jak MJ:) Sądzę, że nawet pingwiny na Antarktydzie nucą sobie jego utwory:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~karolina [2009-12-16 10:39]

śmiech na sali:)
Facet, który sprał swoją laskę nazywany następcą MJ...Ciekawe porównanie. Wprost niedorzeczne. Aby móc zasłużyć sobie na porównanie do kogoś takiego jak MJ, trzeba mieć nie tylko fenomenalny talent muzyczny, ale i też osobowość, postawę godną naśladowania. MJ był i będzie tylko 1. Nikt go nie zastapi, bo nie ma nikogo na świecie godnego przejęcia tytułu Króla Popu i sadzę, że przynajmniej za mojego życia juz w ogóle nie będzie.Nikt nie będzie wzbudzać tylu emocji co on. Wystarczyło, że tylko pojawił się na scenie, a ludzie tak zaczynali piszczeć, że w czasie koncertu już zabrakło sił. Doprowadzał ludzi do histerii. Trzeba mieć klasę. A kto ją teraz ma? Laski, które pokazują tyłek czy cycki na estradzie, po to żeby utrzymać sie przy sławie? Czy może wytatuowani goście, którzy zbieraja na widowni po 4 tys ludzi? Skończcie więc w końcu te porównania. Nazwisko MJ'a działa jak magnes. Nikt by nawet tego artykułu nie przeczytał, gdyby nie ta wzmianka. Wszyscy dobrze wiemy, że MJ byłby jeszcze z nami, gdyby nie ludzie żądni jego kasy, odrobiny sławy. To oni wpędzili go do grobu !!! Love you MJ.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~agi [2009-12-16 09:09]

litości..
.. błagam, nie nazywajcie go następca MJ-a... przeciez on nawet nie zbliżył siedo jego poziomu

odpowiedz