szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

27 MajaNajnowsze wiadomości

27 Maja Najnowsze plotki

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

HURT - Wakacje i Prezenty

Recepta na szczęście
2009-11-09, autor: Zbigniew Zegler
  A A A
 

Uwielbiamy wakacje, ubóstwiamy prezenty, czy automatycznie pokochamy najnowszą płytę Maćka Kurowickiego, który to zauważył? Wraz z Czesławem Mozilem, Kubą Kawalcem z Happysad, Marcinem Borsem, Sidneyem Polakiem, Agimem z Oszibarack i wieloma innymi, zacnymi gośćmi.

„Same problemy są ze starymi numerami. Trzeba je pamiętać przede wszystkim.” Mówi dziewczyna na początku „Nowych Numerów”. Co nie przeszkodziło Maćkowi Kurowickiemu poszperać w archiwach i wyciągnąć też kilku piosenek sprzed dwunastu i więcej lat. Kiedy Hurt na początku lat dziewięćdziesiątych zaczynał działalność, był grupą dość potężnie wku***ych małolatów. Okazuje się, że tamta twórczość jeszcze lepiej sprawdza się obecnie, po przearanżowaniu (mocno spowolnione „Serki Dietetyczne” w wykonaniu zespołu Czesław Śpiewa), czy zaśpiewaniu z innym nastawieniem („Jesteś Mały” z udziałem Sidneya Polaka). Nowe utwory, czy covery też raczej przekonują, niż zniechęcają.

Pierwszy, dość długo przed całą płytą, pojawił się klasyk Maanamu, „Lipstick on the glass”. Z genialnym pomysłem na „zniemczenie” pytania z tytułu. Wywrzeszczane przez policyjną szczekaczkę „Who’s That Lipstisch?!” to jeden z lepszych żartów muzycznych ostatnich lat. Przekonuje też odświeżony elektroniką aranż. Nie aż tak dobrze wyszła polska wersja „Song 2” Blur, ale fanom niezalu powinna się podobać. „Nie tylko Na pewno” muzycznie dość wiernie trzyma się brytyjskiego oryginału (wydaje się tylko trochę gładsza od blurowej). Polski tekst jest zaś spełnieniem marzeń każdego fana.

Bardzo starannie wydany digipack ze wszystkim niezbędnymi informacjami w książeczce i oryginalną grafiką całości, sprawia dobre wrażenie. Jeszcze lepiej prezentuje się produkcja muzyczna. Wielowymiarowa i nie „sztywno” ustawiona raz na całą sesję. Adekwatna do różnorodności utworów, które wypełniają „Wakacje i Prezenty”. Tylko bonusowa bajka mogłaby być nagrana trochę głośniej. Ale może wtedy uleciałby klimat…

Cała płyta brzmi, jakby nagrał ją szczęśliwy człowiek. Nawet, kiedy drze się w „Całkowitej likwidacji systemu jedyną drogą do Miłości” (z szanowanym opolskim artystą, Agrestem), że trzeba zabić wszystkich. Czy w „Makowej Panience”, że chce jej zrobić wszystkie te straszne rzeczy… Może nie jest to radość szczęśliwie zakochanego, tańczącego na ulicy, razem z tłumem przechodniów, którzy nie widzą w tym nic nienaturalnego. To raczej wrażenie słuchania kogoś, kto odetchnął z ulgą, uwolnił się od balastu, który ciążył mu przez lata. Albo dostał mnóstwo prezentów i w tej samej chwili uświadomił sobie, że ma niekończące się wakacje…
Zbigniew Zegler
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!