szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

1 KwietniaNajnowsze wiadomości

1 Kwietnia Najnowsze plotki

Carnal - Re-Creation

Ze swoim charakterem
2009-10-13, autor: Zbigniew Zegler
  A A A
 

Carnal nie jest kolejną polską deathmetalową maszyną. Ani black, ani doom. W ogóle trudno ich zaszufladkować. I bardzo dobrze.


Parafrazując słowa jeszcze mniej metalowej piosenki, niż lżejsze fragmenty „re creation”, znajdziemy na trzeciej płycie warszawiaków (ex-żurominiaków?;) „Nagłe sztormy, ranne mgły/ Czasem stoner, czasem thrash/ Czasem czad aż strach”. Ale to jest ich największą siłą.

Wielowymiarowość „Ponownego Stworzenia” bierze się z urozmaiconej gry gitarzystów, ale i różnorodnego bębnienia zasłużonego Wiśni (perkusisty znanego także z The Supergroup i niegdyś Fall Insane), czy śpiewania i krzyczenia na wszystkie możliwe sposoby szefa Carnala, Roberta Gajewskiego. I żeby nie było, że ta nieokreśloność wynika z braku koncepcji na zespół. Tu wszystko do siebie pasuje! Brzmienie przypominające początek wieku i nu-metalową zawieruchę płynnie przeradza się w thrashową galopkę. I działa. Na przykład w „Between Greed + Fear”, stylowo wolnym, naznaczonym piskami wioseł, które mogą kojarzyć się z pewną miejscowością w stanie Iowa. Ale już refren z przetworzonymi lekko wokalami jest absolutnie autorski.

W „What if I” mamy dla odmiany sporo stonerowych oparów i śpiew znacznie bliższy tej estetyce, niż typowemu metalowemu darciu kopary. I coś czuję, ze to sprawka zakochanego w stoner rocku producenta płyty, Przemka Wejmanna. Jakkolwiek często/ rzadko Carnale ulegali wpływom Perły, efekt starć jest co najmniej zadowalający. Co najlepiej zaobserwować na znanej większości fanów rocka piosence „More” zespołu The Sisters Of Mercy. Rzecz oczywiście jest przearanżowana i bliżej jej do ciężaru i rytmiki Machine Head, niż do rockowej zwiewności wampirycznego oryginału. Na żywo nabiera jeszcze bardziej carnalowej cielesności i dobrze wkomponowuje się między własne kompozycje zespołu. O czym mogliśmy przekonać się zimą, kiedy Carnal zastąpił Heaven Shall Burn na warszawskiej niby-Metalmanii, a co potwierdzą zapewne zbliżającymi się koncertami, podczas których pograją więcej nowych kompozycji. Może i najbardziej zaskakującą, balladową „Hope Against Hope”… Mam nadzieję, ze tak:)

Carnal zrobił sobie prezent na dziesiąte urodziny, udany drugi album może być dobrym punktem wyjścia do poważnego rozwoju ich kariery. Oby to „re creation” nie pozostało tylko fajnie brzmiącym hasłem.
Zbigniew Zegler
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~bloody [2010-02-13 13:41]

Eeeeeee
Taa, znowu coś innego grają. Potem pewnie skład się zmieni, koniunktura się zmieni i znów będą co innego grać. Do kitu.

odpowiedz