Co by było gdyby tak połączyć Queen z System of a Down? Aby się przekonać należy posłuchać najnowszej płyty zespołu Muse. Angielskie trio z iście ułańską fantazją łączy pompatyczność z rockową wściekłością. Niby to u nich nic nowego, ale na "The Resistance" dali jeszcze większy upust ciągotom w kierunku muzyki klasycznej.
Powiedzmy to szczerze. Panowie poszli po bandzie. Słuchając piątego albumu formacji, trudno oprzeć się wrażeniu, że tym razem dali sobie absolutną wolność artystyczną. Nie zastanawiali się, czy będzie wystarczająco radiowo czy aby na pewno nokturn Chopina pasuje na płytę rockowej kapeli ("Guiding Light"), albo czy fani nie wystraszą się, widząc w zestawie trzyczęściową suitę o tytule "Exogenesis: Symphony".
Mieli wizję i postanowili się jej bezwzględnie trzymać i już za to należą im się brawa. Poza tym czeka nas mnóstwo orkiestrowych aranżacji, operowy dramatyzm i sporo elektroniki, ale nie jazgotliwej, raczej filmowej, bliższej dokonaniom Vangelisa (chociaż takie "Guiding Light" na wstępie do złudzenia przypomina "Viennę" Ultravox). Ponadto króluje przepych i barokowy natłok ozdobników. Strukturami poszczególne kompozycje przypominają co bardziej epickie popisy Queen. Podobnie jest z harmoniami i nakładanymi głosami. Zresztą frontman, Matt Bellamy, nie ukrywał, że płyta jest swoistym hołdem dla twórców "Bohemian Rhapsody".
A System Of A Down? Wystarczy włączyć "Unnatural Selection". Tak jak u naszych ulubionych Ormian, mamy zawodzący wokal i swoisty stylistyczny chaos, gatunkowy bałagan, który w przedziwny, dla przeciętnego śmiertelnika niezrozumiały sposób został okiełznany. Nawet niewprawione ucho znajdzie ponadto podobieństwa z Pink Floyd, Yes. Nie brakuje jednak grzmiących gitar i zgiełku, za który tak uwielbiamy Muse.
Bellamy zapowiadał, że "The Resistance" najprędzej trafi do rozgłośni grających muzykę klasyczną. Poniekąd miał rację, sporo tu bowiem nierockowych elementów. Artystom udało się jednak stworzyć potężnie brzmiące, pełne rozmachu dzieło. Szalenie ambitne, odważne, nieprzeciętne, takie, któremu zdecydowanie warto dać szansę.