Recenzja Take Them On, On Your Own
2003-11-26,
autor: aka AAA
Zacznę od tego, że mnie 'Take Them On, On Your Own' bardzo się podoba. Słuchałam tej płyty
dziesiątki razy i próbowałam zrozumieć dlaczego zacni redakcyjni koledzy uznali ją za słabą. Nadal
pozostaje to dla mnie tajemnicą, ja się jednak będę upierać, że to bardzo dobry album.
Oczywiście gadaniem, że fajny, że kawał rasowego rock and rolla, że fantastycznie się słucha - choć
to wszystko prawda - ani nie przekonam kolegów, którzy mantrycznie, z pełnym aluzji politowaniem w
głosie będą powtarzać "wtórne, wtórne, wtórne", ani też nie zachęcę innych do sięgnięcia po
drugi krążek BLACK REBEL MOTORCYCLE CLUB. Spróbuję więc udowodnić, że to jednak ja mam rację.
BLACK REBEL MOTORCYCLE CLUB z założenia są zespołem wtórnym. Ich brzmienie nieodzownie
kojarzyło się – powtarzając za kolegą – z psychodelią końca lat 60., glam rockiem z lat
70. oraz
gitarowymi dokonaniami zespołów JESUS AND MARY CHAIN, PRIMAL SCREAM, czy STONE ROSES. Nowa płyta
jest kontynuacją tego, co trio zaprezentowało na'B.R.M.C', acz może nie do końca taką jakiej
niektórzy się spodziewali. Były dwie możliwości. Pierwsza: wykrystalizowane brzmienie, mniej
psychodelii i więcej potencjalnych, wyodrębnionych hitów. Druga: przybrudzone brzmienie, więcej
psychodelii i zlewające się w gitarową masę utwory. Panowie wybrali tę drugą opcję. Postawili na
przygniatającą całość. Stworzyli ponad 60 minut buczących dźwięków, sfuzowanych wokali i
surowych gitar. Tylko ogarniając całą płytę, nie słuchając jej we fragmentach, nie szukając
przebojów można dostrzec jej porażającą moc.
Naturalnie powyższy wywód nie udowadnia niczego. Z 'Take Them On, On Your Own' już tak jest.
Albo się ta płyta podoba, albo nie. Ciężko wskazać jakieś fenomenalne rozwiązania, które
sprawiają, że jedni się nią zachwycają, trudno też dopatrzyć się pewnych ewidentnych wad, z powodu
których inni będą ją omijać szerokim łukiem. Jeżeli ktoś bardziej niż na pomysłowość i pewne
rozwiązania kompozycyjno - aranżacyjne będzie zwracał uwagę na emocje, potężne brzmienie i
zaraźliwą energię z radością dołączy album do swojej kolekcji. A inni ... no cóż ... o gustach
się nie dyskutuje.
Tracklista:
'Stop'
'Six Barrel Shotgun'
'Were All In Love'
'In Like The Rose'
'Ha Ha High Babe'
'Generation'
'Shade Of Blue'
'US Government'
'And I'm Aching'
'Suddenly'
'Rise Of Fall'
'Heart And Soul'
Black Rebel Motorcycle Club
'Take Them On, On Your Own'
2003 Virgin Records/Pomaton EMI