szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

27 MajaNajnowsze wiadomości

27 Maja Najnowsze plotki

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

Ewelina Flinta - Przeznaczenie

Recenzja Przeznaczenie?
2003-04-29, autor: Mozart
  A A A
 

Jest ostatnią z finałowej trójki pierwszej edycji "Idola", która debiutuje na rynku fonograficznym. EWELINA FLINTA i jej 'Przeznaczenie?' jest jednak dowodem na to, że szybko wcale nie znaczy dobrze. Udowadnia również, że nie wystarczy wygrać program, by stać się prawdziwym artystą. Do tego potrzebna jest wizja, smak i dojrzałość.

'Przeznaczenie?' to czternaście popowych numerów zagranych z rockowym zacięciem. Myślę, że ci którzy oglądali pierwszego "Idola" wciąż mają w pamięci rewelacyjne wykonania 'Show Me Heaven' czy 'Aquarius'. Pomimo obecności klasyka 'Respect' nie spodziewajcie się jednak fajerwerków w kolorach flower-power. Płyta utrzymana jest w rockowym mainstreamie wpisując się w dokonania śpiewających pań spod znaku ALANIS MORISSETTE, SHERYL CROW czy FIONY APPLE.

Część osób będzie zapewne rozczarowana faktem, że tylko w trzech numerach EWELINA FLINTA pojawia się wśród autorów piosenek. Sama wokalistka zapewnia jednak, że to dopiero początek i na kolejnych płytach będzie ich więcej. Na razie musimy zadowolić się balladami 'ICQ' i 'Nieobecną'. Większość utworów pochodzi z zachodniego tzw. publishingu, czyli można rzec "banku piosenek", do których zostały napisane polskie słowa. Wielu uzna to zapewne za dużą ujmę, ja jednak myślę, że lepszy taki wybór niż stawianie ponad wszystko na domową, niekiedy kiepską twórczość, tym bardziej, że, trzeba to uczciwie dodać, dobór piosenek jest na tyle trafny, iż stanowią one spójną i przemyślaną całość. Duża w tym również zasługa TOMKA BONAROWSKIEGO odpowiedzialnego za brzmienie albumu. Mamy zatem soczyste gitary, gdzieniegdzie lekki powiew elektroniki i tradycję w nowym wydaniu jak w 'Respect'.

Ten klasyk pamiętny z wykonania ARETHY FRANKLIN w interpretacji EWELINY FLINTY to kawał rockowego grania. Wydaje się nawet, że całość jest nieco za ciężka, przypominając bardziej metalową lokomotywę sunącą po szynach, jednak głos wynagradza wszystko. To właśnie wokal jest najmocniejszą stroną płyty. EWELINA potrafi wykrzesać całą paletę uczuć, emocji a jej zawieszona na końcu rockowa chrypka jest doskonałym zwieńczeniem całości. Potrafi zarówno ryknąć ('Czas ucieka') jak i utulić ('Nieobecna', 'ICQ', 'Niepodobna'), jest prawdziwą interpretatorką piosenek.

Promujące album piosenka 'Żałuję' to już jeden z najczęściej granych utworów w polskich stacjach radiowych i zapewne nie ostatni, bo na płycie jest jeszcze kilka potencjalnych hitów m.in. 'Nie wiesz nic', 'Moja sprawa' czy 'Przeznaczenie'. Mocne brzmienia, łatwo wpadające w ucho melodie i wspomniana produkcja utworów TOMKA BONAROWSKIEGO.

'Przeznaczenie?' jest dla mnie dopiero zaczątkiem tego na co stać EWELINĘ FLINTĘ. To, że potrafi śpiewać nie ulega żadnej wątpliwości. To, że czuje i przeżywa muzykę oraz że jest stworzona do występów również nie podlega dyskusji. Najważniejsze, by miała co śpiewać, by przygotowywane kompozycje dorównywały jej warunkom wokalnym.

Tracklista:
'Goniąc za cieniem'
'Tajemnice'
'Nie wiesz nic'
'Żałuję'
'Respect'
'ICQ'
'Moja sprawa'
'Przeznaczenie'
'Nieobecna'
'Wiary nie masz'
'Wolna'
'Agape'
'Nadzieja'
'Niepodobna'

Ewelina Flinta
'Przeznaczenie?'
2003 Zic Zac/BMG Poland
Mozart
oceń
0
0
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Media

Ulubieńcy

Studio

KobiecyPoradnik.pl

  • Skomentuj
  • WP.PL

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!