szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy

27 MajaNasze relacje

27 MajaNajnowsze wiadomości

27 Maja Najnowsze plotki

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

Heineken Open'er 2011

  A A A
 
Kobiety pistolety - czwarty dzień Open'era - (Karolina Wanat, 2011-07-05)

Ostatni dzień dziesiątej edycji Heineken Open’er Festival kończyliśmy bawiąc się pod dyktando Deadmau5 i Chromeo. Wcześniej na scenie głównej festiwalu panoszyła się M.I.A. Urodzona w Londynie wokalistka pochodzenia tamilskiego zniewalała opętańczymi rytmami i dzikimi bitami.

Na wstępie przywitała nas kojąca mantra, która szła w parze z cukierkowymi wizualizacjami. Na scenę wyskoczył zespół, później pojawiła się Maya z włosami przefarbowanymi na blond. Z tyłu miała przygotowaną mównicę z gąszczem mikrofonów i z podświetlonym wyłącznikiem na przedzie. Ona jednak na wstępie zadowalała się kontaktem z publicznością. M.I.A. do fanów zeszła zaraz na początku, po czym na scenę zaprosiła fotografów z fosy, którzy oblepili ją w szczelnym półkolu. Artystka skupiła się na pozowaniu w błysku fleszy.

Na start pojawiły się kawałki „Galang” czy „Bucky Done Gun”. Uwagę przykuwały kolorowe, kiczowate wizualizacje. Na telebimach dominowały polityczne podteksty, a w prezentowanych obrazach siłę stanowiły na przemian broń i pieniądze. Przekaz wizualny dominował bo samą M.I.A. było słychać raczej słabo. W dalszej części usłyszeliśmy kawałki „Boyz”, „Hussel” i „20 Dollar”. Jeszcze przed „Born Free” M.I.A. zaprosiła na scenę pokaźną grupkę fanów, która razem z artystką poderwała się w skoczny taniec. Wokalistka z publicznością zgromadzoną w Gdyni żegnała się kawałkiem „Paper Planes”.

W niedzielę mogliśmy przekonać się, jak bardzo polskie kobiety tęsknią za dżentelmenami. Tłumy zgromadziły się pod sceną namiotową podczas występu grupy Hurts. Panowie nie odmówili sobie patentu rzucania białych róż, panie nie rezygnowały z pisku. Wcześniej na tej samej scenie publiczności zaprezentował się James Blake. 21-letni muzyk, który jest jedną z niekwestionowanych rewelacji tego sezonu, zaistniał za sprawą coveru, który nijak ma się do całości reprezentowanej przez debiutancki album.

Niemniej jednak, jego interpretacja „Limit To Your Love” z repertuaru Feist jest wyśmienita, a na żywo sprawdza się równie dobrze. Pozostaje nam jedynie żałować, że muzyk częściej nie używa swojego głosu na taką skalę, a we własnych utworach jedynie sporadycznie podśpiewuje. Blake’owi towarzyszyli perkusista i gitarzysta odpowiedzialny również za sampler. Muzykom udało się wytworzyć pod sceną wyjątkowy klimat, a wszelkie zmartwienia związane z ewentualną jakością nagłośnienia podczas występu Jamesa okazały się bezpodstawne.

Nieco zawiodła natomiast formacja The Strokes. Był świetnie dobrany repertuar. Był ciekawy pomysł na wizualizacje. Mimo wszystko muzykom na scenie zdecydowanie czegoś zabrakło, podobnie jak Casablancasowi zabrakło przekonania podczas wypowiadanych jednym ciągiem „jak się macie”, „jesteście niesamowici” etc., w których szczerość chyba nikt nie uwierzył.
Karolina Wanat
oceń
4
1
Podziel się

najnowsze

obrazek

Mój dziadek był Polakiem (Billy Talent, CF98 i The Black Tapes na Rock In Summer Festiwal)

2010-08-18

Nowy warszawski festiwal, „Rock in Summer”, na razie jednodniowy i z tylko pięcioma wykonawcami, musiał odbyć się w zgodzie z hasłem „Nie ilość, lecz jakość”. Tak było za sprawą polskich Maypole, The Black Tapes i CF98, oraz kanadyjczyków...

więcej »

  • Skomentuj
  • WP.PL

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!