




W sobotni wieczór nie było wątpliwości kto jest panem i władcą sytuacji. Prince odkąd wyszedł na scenę miał w garści publiczność, a niektórzy twierdzili, że w umowie ma również zakontraktowaną pogodę. W końcu ustały narzekania na deszczową aurę, a zaczęła się zabawa.

Ostatni dzień dziesiątej edycji Heineken Open’er Festival kończyliśmy bawiąc się pod dyktando Deadmau5 i Chromeo. Wcześniej na scenie głównej festiwalu panoszyła się M.I.A. Urodzona w Londynie wokalistka pochodzenia tamilskiego zniewalała...