szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy

27 MajaNasze relacje

27 MajaNajnowsze wiadomości

27 Maja Najnowsze plotki

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

Heineken Open'er 2011

  A A A
 
Mali i duzi chłopcy - trzeci dzień Open'era - (Karolina Wanat, 2011-07-03)

W sobotni wieczór nie było wątpliwości kto jest panem i władcą sytuacji. Prince odkąd wyszedł na scenę miał w garści publiczność, a niektórzy twierdzili, że w umowie ma również zakontraktowaną pogodę. W końcu ustały narzekania na deszczową aurę, a zaczęła się zabawa.

Frekwencja podczas występu ekscentrycznego muzyka nie pozostawiała wątpliwości, kto jest główną gwiazdą jubileuszowej edycji festiwalu. Prince na scenie głównej pojawił się nieco po 22. Ubrany w złoty strój obwieścił zgromadzonemu tłumowi "Polsko, jestem!".

Jego Wysokość była tego wieczoru w wyśmienitej formie. Roztańczony na scenie chętnie nawiązywał kontakt z publicznością chyba, że właśnie wprowadzał w ruch swoje bioderka. Publiczność żywiołowo reagowała na kolejne utwory radośnie przyłączając się do zabaw rytmiczno-ruchowych w postaci klaskania.

W repertuarze przygotowanym dla publiczności zgromadzonej w Gdyni znalazły się "Let's Go Crazy", "We live to get funky" czy "Laydown". Nie zabrakło "Purple Rain" zapowiedzianego przez artystę jako jego ulubiony utwór. Usłyszeliśmy również napisany przez Prince'a dla grupy The Family kawałek "Nothing Compares 2 U", dzięki któremu Sinead O'Connor zyskała międzynarodową sławę. Książę wykonał utwór z repertuaru Króla Popu - "Don't Stop 'till You Get Enough". Publiczność nie dawała sygnałów, że ma dość. Prince schodził ze sceny kilkakrotnie, by po chwili wrócić i kontynuować zabawę. W pewnym momencie pojawiła się nawet absurdalna nadzieja, że pierwszy występ muzyka w naszym kraju nigdy się nie skończy.

Kiedy Prince zniknął ze sceny jego miejsce zajął Mikołaj Ziółkowski, organizator imprezy, który nie krył satysfakcji z ewolucji, jaką jego festiwal przeszedł przez dziesięć lat. Przemowę zakończył pokaz fajerwerków.

Ponadto, trzeciego dnia festiwalu, muzycy grupy Primus zaprezentowali nam jakie cuda można wyczyniać z basem, a siostry Natalia i Paulina z zespołem Sistars udowodniły, że polskich wykonawców stać na spektakularne reaktywacje. Wielką niewiadomą soboty był występ Big Boia i dla wielu taką pozostał. Każdego, kto w okolicach godziny pierwszej zjawił się pod sceną world przywitał komunikat, że koncert opóźni się z przyczyn niezależnych od organizatorów. My czekaliśmy półtorej godziny. Jeśli udało Wam się dotrwać do występu muzyka Outkast z komentarzy chętnie dowiemy się, jak było.
Karolina Wanat
oceń
19
2
Podziel się

najnowsze

obrazek

Kobiety pistolety - czwarty dzień Open'era

2011-07-04

Ostatni dzień dziesiątej edycji Heineken Open’er Festival kończyliśmy bawiąc się pod dyktando Deadmau5 i Chromeo. Wcześniej na scenie głównej festiwalu panoszyła się M.I.A. Urodzona w Londynie wokalistka pochodzenia tamilskiego zniewalała...

więcej »

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~xy [2011-07-05 06:16]

Wypraszam sobie wyrażanie opinii o kimś w moim imieniu!!! To dobre dla takich buraków jak wy.

odpowiedz

Ocena: -3 [5]
~polski robotnik [2011-07-05 02:24]

to chyba jakis gej ze go ma kochac cała Polska.Ja mam go w d.

odpowiedz