


Zapewne słysząc hasło „Gary Moore” myślicie sobie „A, ten irlandzki gitarzysta, taki brzydki, stary dziad z gitarą.. Nagrał kiedyś fajną balladę.”
niesamowite przeżycie zobaczyć Go na żywo,
a Parisienne Walkways na końcu to już była totalna ekstaza...i kompletnie nie podzielam zdania Pani z pierwszego postu-siedziałem na samym końcu i bez lornetki nic bym nie widział,ale i tak czułem więź artysty z publicznością,a z tego co widziałem to wokół mnie ludzie czuli to samo i nie ważne czy to był ktoś młodszy,czy na oko 60-latek,czy też 3 panie w wieku około 40 lat-wszyscy bawili się doskonale i żywo reagowali na wirtuozerię Gary Moore'a
PUPY NAS BOLALY...
jakos bylo mi dane bywac na roznych koncertach, jednak nigdy nie doswiadczylismy z mezem takiego braku poszanowania artysty jak i sluchaczy...Juz na samym poczatku trzeba zaznaczyc,ze znalezienie miejsca parkingowego graniczylo z cudem...Kompletny brak organizacji!!!!!
A juz w srodku?....Te "krzesełka"wygladajace jak z podrzednego baru z piwkiem i numeracja - przyprawily nas o zawrot glowy...Wystrój sceny...zaden....Światła - to samo, jak w wiejskim domu rolnika...Tak bardzo czekalismy na ten koncert do tego 10 godzinna podroz i....wielki zawod...Dziwie sie tylko ze Garemu w takiej scenerii chcialo sie w ogole grac...Poza tym odnieslismy wrazenie - ze gdyby nie publika - zszedlby ze sceny juz po niespelna godzinie...Jakby sie gdzies spieszyl.Trzebabylo owacjami "wymusic"ponowne wyjscie na scene...Koncert powinien trwac minimum 2 godziny i to bez bisow... gitara - oczywiscie ok, wokal - juz nieco mniej... no i brak kawalka (emty rooms) na ktory tak czekalam..ale to juz szczegol... - tylko jakos brak "porozumienia" z publicznoscia... nie "czulo sie" magii ktora zawsze wynosilismy w duszy z innych koncertow jak chocby np. Satriani - G3...Ogolnie - jaka otoczka calego koncertu - takie nasze odczucia...Rozczarowalismy sie i to bardzo...Wielki minus dla organizatorow...
relacja
Kto jest autorem tej relacji?! Czy muzyczny dział WP nie ma redaktorów wydania? Jak można puścić taki tekst na ogólnopolskim portalu? DNO. Pismacki gniot, pisany przez człowieka, który nie zna się na stylistyce, a tym bardziej na muzyce.
Koncert
Było fantastycznie !! szkoda tylko że tak krótko....
Ten, kto wymyślił żeby ochrona świeciła laserami po ludziach powinien dostać chyba pokojowego Nobla... widać tu wszechstronne znajomości zasad bhp i sam profesjonalizm nadpobudliwej firmy ochroniarskiej... przed koncertem (40 min) podszedłem sobie do sceny pooglądać instrumenty i już po 10s stał obok mnie ochroniarz z tekstem "proszę zająć swoje miejsce!"... co to już patrzeć nie można ?? A już z fotografowaniem to już jakaś masakra była: o laserku po oczach albo aparacie już nie wspominam, ale ci pr0 ochroniarze biegali do wszystkich (nie ważne czy miałeś 14mp lustrzankę, 2mp komórkę, czy po prostu pisałeś smsa) albo laserem po oczach.... Ale ogólnie koncert świetny :D