szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy

27 MajaNasze relacje

27 MajaNajnowsze wiadomości

27 Maja Najnowsze plotki

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

Behemoth w Stodole

  A A A
 
Zwierzak z Muppett Show był przereklamowany - (2009-09-26)

Jeżdżąca wzdłuż sceny, zdalnie sterowana kamera, to nieczęsty widok na metalowych koncertach. Tak, jak i żywi kamerzyści, Doda, czy inne panie w szpilkach…





Wiem, że chcąc być rzetelnym i sprawiedliwym recenzentem tego wieczoru, powinienem napisać o tym, że Black River, z Orionem w składzie, rozbroili mix-coverem Sex Pistols i Stones’ów i bardzo fajnie wypadli nie tylko w nowych numerach z „Black ‘n’ Roll”. A Azarath potwierdził obrazoburczą nawałnicą, że opinie na ich temat nie są ani trochę przesadzone. Nawet, jeśli Inferno tylko kibicuje kolegom zza kulis. Bruno znowu kazał wy***ać wszystkim domorosłym kamerzystom GSM. Ich niedoskonałe kamerki w telefonach, nie miały prawa zarejestrować w ciemności w czegokolwiek, co możnaby później oglądać z satysfakcją . I Hermh, dostojnie przygotował nas na spotkanie z Behemothem. No właśnie, ale to była noc Nergala i jego zespołu.

Nie ma sensu kryć emocji, ani udawać, że nie zrobili na mnie wrażenia! Prawdę mówiąc, powalili na łopatki, docisnęli kolanami i zmiażdżyli twarz. Metaforycznie. Bo ci, którzy takie rzeczy robią, występowali tego wieczora w innym warszawskim klubie. Zaczęli od znanego ponad trzystu tysiącom interneautów i telewidzów „Ov Fire And The Void”. Brak obrazów z klipu wynagrodzili rewelacyjnym brzmieniem i buchającymi z krawędzi sceny słupami ognia. Następny utwór Nergal poprzedził krótkim manifestem i powitaniem „Warszawy”. Po czym ze sprytnie ukrytych w fosie głośników usłyszeliśmy dźwięki myśliwskich rogów… „Demigod” to żelazny punkt programu niemal każdego koncertu Behemotha, ale tym razem zabrzmiał jeszcze potężniej i bardziej wściekle, niż kiedykolwiek.

Napięcie rosło. Zgodnie z obietnicą daną przez Nergala, pojawiły się „stare – nowe” kompozycje, które bardzo uatrakcyjniły setlistę. Wplecione między kawałki z „Evangeliona”, „Demigod” i „Thelemy” (głównie) perełki w postaci „Driven By The Five Winged Star” sprzed jedenastu lat, czy jeszcze starsze „Wolves Guard My Coffin”, po lekkim tuningu właściwie zachwycają. Poza bardzo udaną setlistą koncert charakteryzował się, tradycyjnym dla Behemotha, doskonałym brzmieniem i niecodziennymi, jak na plskie standardy, efektami pirotechnicznymi. Podczas pierwszych riffów „Conquer All” znowu ze sceny buchnęły płomienie. A przed najstarszym z zaprezentowanych tego wieczora „Wolves Guard My Coffin” Inferno zionął ogniem. Wyjątkowość tego utworu podkreśliło jeszcze solo na perkusji, które sprawiło, że trochę niemrawa, lub zbyt stłoczona warszawska publiczność, ożywiła się i nagrodziła jednego z najlepszych perkusistów świata, gromkimi brawami.

Po popisie Inferno usłyszałem też zdanie, które najtrafniej podsumowuje jego umiejętności – „Zwierzak z Muppett Show był przereklamowany”. I które ponownie uświadomiło mi, jak ważny dla metalowego zespołu jest doskonały bębniarz. Niemal tak samo istotny, jak spiritus movens całego tego przedsięwzięcia. Nergal „podbierał” fanów podziękowaniami za lojalność i stwierdzeniami typu „Jesteście genialni”.

Przed „Chant For Ezkaton” znowu przed oczami stanęły nam słupy ognia, a wokalista, zanim zaczął śpiewać, pozbył się z ust krwi, którą zbrukał swoją skrupulatnie pomalowaną na biało brodę. Po drugiej kompozycji z „Sataniki” naszła mnie refleksja, że właściwie poza „As Above So Below” nie słyszeliśmy nic z „Zos Kia Kultus”, a wyjąwszy „At The Left Hand Ov God”, panowie nie zagrali też innych utworów z „The Apostasy”. Jednak to, co zaprezentowali podczas inauguracyjnego koncertu trasy „Nowa Ewangelia” z innych płyt, przeszło najśmielsze oczekiwania wielu spośród zgromadzonych w Stodole. Szczególnie, pozbawiony jakiejkolwiek choreografii, poza nieśpiesznym przemieszczaniem się Setha i Oriona na podesty po obu stronach Nergala, perfekcyjnie odegrany „Lucifer” (z wszystkimi solówkami wiernie odegranymi przez lidera) był wymarzonym bisem.

Sfilmowana, ogrzana ogniem i ogłuszona muzyką, warszawska publiczność oniemiała. A zespół, w glorii i chwale, też już chyba nie chciał burzyć klimatu, który udało mu się „wyczarować”… Behemoth nie ma dziś w ojczyźnie konkurencji. Choć muzyka to nie sport, misrzostwo Polski mają w kieszeni, także w kategorii efektów specjalnych.

(Zbigniew Zegler)

Behemoth – setlista:
Ov Fire And The Void/ Demigod/ Pan Satyros/ Shemhamforash/ Conquer All/ Driven By The Five Winged Star/ Decade Of Therion/ Wolves Guard My Coffin/ Christians To The Lions/ At The Left Hand Ov God/ Slaves Shall Serve/ As Above So Below/ LAM/ Alas, Lord Is Upon Me/ Antichristian Phenomenon/ Chant For Ezkaton 2000/ Lucifer (bis)
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~demon [2009-09-27 22:35]

głusi i ślepi!!!!!!!
Ponieważ byłem, słyszałem i widziałem, pragnę poinformować że: ZACZĘLI OD "OV FIRE AND VOID" DAIMONOSA NIE BYŁO (niestety)a DRIVEN BY.............. nie zgrali. koniec kropka.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Dodamoth [2009-09-28 14:39]

Dzgemoth
P{ierwszym utwórem koncertu była Dzaga przeciez

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Krieg [2009-09-26 16:12]

Ov fire...
Istotnie, Daimonos był pierwszym utworem zagranym tego wieczoru w Stodole, Fire And Void niestety nie zagrali. Pozdrawiam!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~perkal [2009-09-26 21:57]

buahahahahahahahahaha
kiedy na wokalu pojawi sie lodzia ???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zeneh [2009-09-26 21:14]

nie było daimonos...
ludzie jak mogliście nie słyszeć charakterystycznego AJ x4 w pierwszym numerze: I the Sun ov man I son ov perdition I pulse ov existence I divine Iconoclast albo nie było was tam albo byliscie napruci jak zwierzaki hehe

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Tomasz z Głogowa [2009-09-26 21:09]

Hail!
Wszyscy jesteście izraelitami! Behemoth grał "Ov Fire and Void" jako pierwszy numer. "Daimonos", nad czym ja z kolei boleje, nie było. Trzeba było byc nieźle nawalonym żeby sie nie zorientować. Zajebisty koncert , głównie dzięki dawno nie granym numerom z Satanica!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~A666 [2009-09-26 12:14]

666
Fajnie, tyle tylko że piewszym utworem był "Daimonos" z nowej płyty a "Fire And The Void" nie zagrali wcale!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi