szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy

więcej o...

Man on the Rocks

Mike Oldfield


  • Nośnik: CD
  • Data wydania: 2014-03-03
  • Wytwórnia: Virgin EMI
  • Gatunki: Rock
  • Ocena ogólna:

    4 /5
    [11 głosów]

    Oceń:


„Man on The Rocks” to już 25 studyjny album brytyjskiego artysty. Płytę wyprodukował sam Oldfield wraz ze Stephenem Lipsonem, który jest znany ze współpracy z takimi artystami jak Annie Lennox, Pet Shop Boys, Grace Jones czy Cher.


Na „Man On The Rocks” Oldfieldowi towarzyszą: Leland Sklar (bas), John Robinson (perkusja), Matt Rollins (keyboard), Michael Thompson (gitara), Luke Spiller (wokal). Materiał powstawał częściowo w LA, a częściowo w domowym studio Oldfielda na Bahamach. Dwupłytowa wersja deluxe zawiera dodatkowy dysk z muzyką instrumentalną.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Smoky [2014-03-14 17:16]

Bez tematu przewodniego. Oldfield przyzwyczaił już swoich wielbicieli do czegoś, co zawsze było tematem przewodnim płyty. Tym razem nie ma nawet śladu po dawnej magii. Mamy za to kilka piosenek klasy festiwalowej z Eurowizji. Nie rozumiem wyboru wokalisty, któremu bliżej do kościlenych śpiewów, niż do oldfieldowskiej tradycji rozpoznawalnego "firmowego" wokalu. Utwory są bardzo przeciętne i trudno namówić siebie, by powtórzyć odtwarzanie tego materiału. Monotonia wokalisty i taka sama maniera w każdym przypadku powoduje, że nie da się tego słuchać. Żadnej porządnej solówki w stylu dawnych płyt. Silenie się na krzyżówkę popowo-rockową - to nie jest styl Oldfielda, który był lubiany przez lata. Nie ma mowy o jakim kolwiek rozwoju, czy ewolucji: ot słabiutka i żenująco prosta muzyka, która nie zostawia po sobie nic. Szkoda. Mam nadzieję, że może byc już tylko lepiej. I tego Oldfieldowi życzę z całego serca. Fanom również.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Paweł [2014-03-08 19:51]

Liczyłem na coś w rodzaju Light + Shade, no ale trudno, w życiu najważniejsze są pieniądze, a nie muzyka, więc Oldfield nagrał Man on the Rocks, ale źle nie jest, wokalista całkiem całkiem, ma jakąś taką "beatlesowską" barwę głosu. Lepsze to niż nic, bo najgorsze płyty Oldfielda to Earth Moving i Heaven's Open. Man on the Rocks jest przynajmniej lepsza niz tamte dwie

odpowiedz