szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy

więcej o...

Rascheln Fallender Papiere

Szelest Spadających Papierków


  • Ocena ogólna:

    5 /5
    [1 głosów]

    Oceń:


Nowy album SSP to zapis dwóch koncertów, które odbyły się w 2010 roku. Pierwszy z nich miał miejsce podczas katowickiego OFF Festiwalu, drugi zaś podczas Moving Closer w Warszawie.


Prócz dwóch filarów obecnego wcielenia SSP (czyli Szymona Albrzykowskiego i Sławka "Oziego" Żamojdy), na płycie można usłyszeć także Krzysztofa Siemaka (gitara), który powoli wraca do składu Szelestu oraz kontrabasistę Rafała Piekarskiego.

Choć Szelest na żywo robi piekielne wrażenie, za każdym razem przymierzając się do spalenia wszystkich wzmacniaczy, rozerwania kolumn i stopienia lutów, paradoksalnie ta płyta brzmi dość łagodnie. Szymon i Ozi pozostawili sporo miejsca na solo kontrabasu (a wiadomo, że ten instrument potrzebuje dużo miejsca). Jest dużo plam dźwiękowych, spod powierzchni których próbują się co rusz wydobyć różne struktury soniczne.

Czasami są to enigmatyczne rozmowy w obcych językach, czasem rozstrojone pomrukiwanie automatu perkusyjnego Szymona, jeszcze kiedy indziej piskliwe i niepokojące ośmiobitowe emisje Sławkowych GameBoyów.

W zasadzie tylko na pierwszych dwóch utworach (z Katowic) słychać atmosferę koncertu. Słychać odgłosy publiczności, mamy też oszczędny dialog (a raczej monolog) Szymona ze słuchaczami. Pozostałe brzmią niemal jak utwory studyjne. Takie to szelestowe ballady na triodę i opornik.

SSP w genialnie swój sposób emituje dźwięki, które brzmią, jakby próbowali zgrać cały internet i odtworzyć go w ciągu kilkudziesięciu minut. To nie muzyka - to doświadczenie.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!