szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy

więcej o...

Pyykycykytypff

L.U.C


  • Nośnik: CD
  • Data wydania: 2010-10-22
  • Wytwórnia: L.U.C
  • Dystrybutor: EMI
  • Gatunki: AlternatywnaHip-Hop
  • Ocena ogólna:

    4.78 /5
    [18 głosów]

    Oceń:


L.U.C zaprezentował na płycie muzyczną świeżość oraz wiele technologicznych nowinek. Płyta powstała bez żadnego instrumentu. Wszystkie znajdujące się na niej dźwięki pochodzą z ust L.U.C-a.

Wygenerowane poprzez swój aparat mowy rytmy, harmonie i szumy, L.U.C przetworzył przez przeróżne urządzenia analogowo-cyfrowe, które następnie zapętlone stworzyły pełne harmonii utwory. Na tak przygotowane podkłady artysta podłożył swoje teksty. Na "Pyykycykytypff" nie ma tym samym żadnych instrumentalnych fragmentów. Artysta, który sam siebie nazywa „amatorem beatboxu” stworzył niemal wokalno-komputerową symfonię, a rytmy, elektronicznie przez niego przetworzone, brzmią na płycie niejednokrotnie klubowo.

Pyykycykytypff jest rewolucją w twórczości L.U.C-a, ale jednocześnie artysta powrócił tą płytą do charakterystycznych dla siebie brzmień. W 2003r. połączył ze Zgasem (dwukrotnym mistrzem Polski) beatbox z żywymi instrumentami i elektroniką.

Na płycie usłyszeć można także rymowane teksty autorstwa L.U.C-a. Jak zawsze, są to ciekawie brzmiące, często humorystyczne wersy, komentujące otaczającą nas rzeczywistość w charakterystycznych dla autora unikatowych porównaniach i metaforach.

L.U.C zaprosił do nagrań znanych i cenionych mistrzów rymowania. I tak, wraz z Abradabem (Kaliber 44) z zabawnym przekąsem skrytykował funkcjonowanie Poczty Polskiej, z Vienio (Molesta Ewenement) opowiedział intrygującą historię o Polanach, a z Rahimem (Paktofonika, Pokahontaz) namawia do głębokiej analizy rzeczywistości.

Nad oprawą graficzną albumu oraz materiałów dodatkowych, pracowali pierwszoligowi graficy z wrocławskiego studia Juice: Adam Tunikowski i Michał Misiński.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~rad [2011-01-21 18:56]

MIAZGA.
Album generalnie mniej spodobał mi się niż hael, lub homox, ale po czasie coraz bardziej mnie do siebie przekonywał, jest dobry, świetnie pocięte próbki głosu L.U.C doskonale zgrywają się z jego dźwięcznymi spazmami. Szacunek dla L.U.C, za to, że nie poddał się i nadal kreuje swój awangardowy świat muzyki, pomimo braku zauważenia wcześniejszych produkcji!

odpowiedz