szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy

więcej o...

For Your Entertainment

Adam Lambert


  • Nośnik: CD
  • Data wydania: 2010-04-30
  • Premiera w Polsce: 2010-05-24
  • Wytwórnia: RCA
  • Dystrybutor: Sony Music Poland
  • Gatunki: Pop
  • Czas: 56:24
  • Ocena ogólna:

    4.88 /5
    [73 głosów]

    Oceń:


Debiutancki longplay znanego z programu "American Idol" Adama Lamberta. Największym przebojem z płyty stała się kompozycja "Whataya Want from Me", która dotarł do Top 10 tygodnika "Billboard".


Adam Lambert rozpoczął prace nad materiałem w maju 2009 roku, tuż po zakończeniu przygody z "American Idol". Oczywiście, jak to w takich przypadkach bywa - nad płytą czuwał cały sztab kompozytorów (wymieniając tylko Lady GaGę czy Justina Hawkinsa z The Darkness) czy producentów (jak Ryan Tedder, znany z OneRepublic czy Howard Benson mający na koncie współprace z m.in. Bon Jovi). Trzy grosze dołożył także Lambert, który został współkompozytorem kilku kawałków. Dzieło spotkało się z ciepłym przyjęciem - w Stanach Zjednoczonych longplay dotarł do 3. pozycji zestawienia i udało mu się pokryć złotem. Reakcje w mediach także były pozytywne. Recenzent "The Huffington Post" określił zawartość krążka mianem "natychmiastowej klasyki". - Jako całość, "For Your Entertainment" to jeden z najbardziej imponujących albumów w historii mainstreamowego popu - napisał.

Wydana kilka miesięcy później edycja płyty z dopiskiem "Tour Edition" zawierała kilka dodatkowych kawałków.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +1 [1]
nat331234 [2011-09-04 21:54]

uwielbiam tą płyte

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~coverted [2010-10-09 16:58]

Podążanie stereotypem. Recenzja FYE.
W American Idol Adam Lambert zajął drugie miejsce. Czy słusznie? Moim zdaniem nie. Wokalnie i interpretacyjnie bił swojego rywala łeb na szyję. W trakcie trwania programu Adam przyznał się jednak do swojego homoseksualizmu i nawet w tak liberalnym kraju jak w Ameryce wywołało to spore kontrowersje. Płyta FYE została nagrana w 3 miesiące… i jest sieczką. Taką globalizacyjną mieszanką wszystkiego. Nie oznacza to jednak, że jest to płyta zła. Jest to na pewno płyta zatykająca pewną lukę w muzycznym świadku. Bo z jednej strony jesteśmy atakowani kobiecą seksualnością (np. Beyonce) i pomysłowością (np. Lady Gaga), z drugiej strony brakuje męskich wokalistów z pazurem. Męska seksualność nawet aktualnie jest tematem tabu. Tabu, które Adam, ze względu na swoją orientację, chce/może przełamywać. Pytanie tylko ile w FYE jest prawdziwego Adama? Ogromnym atutem tej płyty jest głos Lamberta. I to on jest jedynym wspólnym elementem tego krążka. Może to kwestia pośpiechu przy nagrywaniu, ale słuchając tej płyty nie sposób pominąć braku ogólnego zamysłu. Poszczególne piosenki są cudownymi kompozycjami, problem w tym, że są pewnymi kopiami. Ich autorzy stworzyli piosenki dla siebie, które zostały „podarowane” Adamowi. I tak: „Music again” jest kopią dokonań The Darknes, „Soaked” kopią Muse, „Whataya Want From Me” kopią manifestacyjnych tworów P!nk i tak dalej prawie do końca płyty. Doświadczenie aktorskie Lamberta - występował w musicalach - jest na tej płycie (jak i towarzyszącej jej trasie koncertowej) wyraźnie zauważalne. To ono powoduje, że słuchacze kupują tą historię. Poddają się flirtowi Adama; historia o zbuntowanym „glam rockowym” chłopaku jest dla nich wystarczająco przekonywująca. Tylko gdzie się podział chłopak z castingów do Idola? Czy pod maską makijażu, estradowego kiczu jest coś więcej niż dobrze sprzedająca się komercja? Może jestem idealistką, ale wierzę że tak. Przekonuje mnie 12 utwór z FYE „Aftermath”. Słuchając go, wyczuwam emocjonalną prawdę. Prawda ta połączona z niesamowitym wokalem tworzy cudowną balladę. Tylko problem w tym, że podobne piosenki już istnieją – nie jest to nic rewolucyjnego. Prawdziwą recenzję FYE tak naprawdę będzie można napisać, dopiero po wydaniu drugiego (a może i trzeciego) krążka przez Adama Lamberta. Wtedy się okaże czy pozostanie on wierny tej konwencji, czy była ona prawdziwa. Wątpię bowiem, żeby do końca swojej kariery podążał ciągle tym samym schematem.

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~nessmer [2010-06-03 13:44]

Świetne płyta
Kocham Adama i jego głos. Płyta jest naprawdę świetna, każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli masz ochotę potańczyć to włącz For Your Entertainment, Fever, Voodoo, czy Down The Rabbit Hole. Jęśli masz ochotę posłuchać czegoś bardziej nastrojowego to włącz i posłuchaj Whataya Want From Me, Broken Open, czy Soaked. Płyta For Your Entertainment jest jedną z moich ulubionych płyt. Mam nadzieję, że Adam Lambert przyjedzie kiedyś do Polski i będę miała okazję posłuchać go na żywo. :)

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~basia [2010-05-28 10:39]

cudny
ja go tez kocham.faktycznie jest idealny .ma glos super facet i wogole kol

odpowiedz