szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy

więcej o...

To Survive

Joan As Police Woman


  • Nośnik: CD
  • Data wydania: 2008-06-09
  • Wytwórnia: PIAS
  • Dystrybutor: Isound Labels
  • Gatunki: AlternatywnaRock
  • Czas: 45:23
  • Ocena ogólna:

    5 /5
    [2 głosów]

    Oceń:


Do niedawna znana była głównie ze współpracy z Antony And The Johnsons, Lou Reedem i Scissor Sisters. A także jako ostatnia miłość Jeffa Buckley’a. Nowym krążkiem "To Survive" Joan As Police Woman potwierdza jednak swe niezwykłe artystyczne ambicje. Na płycie towarzyszą jej m.in. David Sylvian i Rufus Wainwright.


Premiera "To Survive" zbiega się z jej koncertami w warszawskim Hard Rock Cafe i na poznańskiej Malcie.

Artystyczny życiorys Joan Wasser wystarczyłby na niejedno bogate CV. Już jako nastolatka grywała z orkiestrą symfoniczna z Bostonu. Po przenosinach do Nowego Jorku stała się muzą tamtejszej bohemy - występowała m.in. z Lou Reedem, Antonym Hegartym, popowymi ekscentrykami ze Scissor Sisters, Rufusem Wainwrightem a nawet Eltonem Johnem. To ona odpowiada za niezwykła intro do pięknego „Agnus Dei” Rufusa.

Ten odwdzięczył jej się pomocą przy nagrywaniu nowego albumu Joan As Police Woman, współtworząc piękny hymn „To America”. Niewątpliwie wpływ na artystyczne dojrzewanie i styl Joan wywarł też związek z genialnym Jeffem Buckleyem. To dla niej Buckley napisał piękną piosenkę „Everybody Here Wants You”. Po tragicznej śmierci Jeffa, wstrząśnięta Joan na pewien czas przerwała swą muzyczną karierę. Dziś wspomina, że życie uratowało jej wówczas spotkanie z Antonym Hegartym i propozycja grania w składzie Antony And The Johnsons. Wróciła silniejsza i zdesperowana by znaleźć właściwa formę ekspresji swego bólu i gwałtownych uczuć. To Antony namówił ją do nagrania debiutanckiego krążka „Real Life”. Sam zresztą zaśpiewał w pięknej kompozycji „I Defy”. O charakterze “Real Life” zdecydowały w równej mierze: miłość Joan do muzyki soul i jej poetycka wrażliwość oraz punkowe podejście.

Nowy krążek „To Survive” to udoskonalenie tej formuły. Choć mniej tu desperacji, więcej zaś głębokiej introspekcji. „Piękno to nowy punk” – mówi o Joan w kontekście tego albumu, dodając „gram biały amerykański soul”. Weiss, wśród swoich bohaterów wymienia Nine Simone i Ala Greena. Joan As Police Woman nie jest jednak kolejnym produktem z cyklu „retro soul revival”. W jej kompozycjach i niezwykłych interpretacjach nie ma śladu stylizacji, a odniesienie do historii gatunku to jedynie symbol duchowego zaangażowania i emocji wkładanych w każdą wyśpiewaną nutę. Nie zaś dźwięków odegranych na wzór starej płyty.

Joan – oprócz znakomitych gości – Davida Sylviana (w otwierającym „Honor Wishes”) i Rufusa Wainwrighta (w finałowym „To America”) do studia zaprosiła stałych współpracowników: na perkusji – Bob Perovsky – znany z występów z Johnem Zornem i Johnem Cale’m, na basie Rainy Orteca, który grał także z Antonym. Do nagrań zaproszono też sekcję dętą. Resztę instrumentów „obsługuje” sama Wasser. Pomimo klasycznego wykształcenia i symfonicznego epizodu z młodości, tu jednak unika patetycznych form. „To Survive” to klasyczna formuła - pianino, akustyczne instrumenty, czasem trąbki niczym z nagrań Stax. Siła kompozycji Joan, jej niezwykły głos i wykonawcza charyzma nie pozwalają jednak oderwać się od tej płyty ani na moment. „To Survive” przyprawia o dreszcze, równocześnie wlewa otuche, że ktoś potrafi jeszcze – bez zgrywy, bez pozy, bez podpinania się pod modne nuty nagrać muzykę tak szczerą, pełną uczuć i niebanalnych emocji. To biały soul rozumiany nie jako tapeta czy miękki afrodyzjak – ale jak przystało na nazwę – ekspresja udręczonej duszy. Każdy utwór brzmi tu jak ostatni list do najbliższej osoby. – intymny w tonie, ale jednak pisany elegancko i bez ekstrawertycznej histerii.

Niektóre fragmenty mogą przypominać najlepsze songi Jeffa Buckleya ( „Furious”) czy Wainwrighta („To Be Loved”). O mocy i oryginalności „To Survive” decyduje jednak niezwykły głos Joan. To bardzo kobieca, głęboka i dojrzała płyta: intymny pamiętnik czasów samotności i gwałtownych uczuć. Dźwiękowa kontemplacja ying / yang. Niezwykle zmysłowa i hipnotyczna. Joan sięga do mrocznych otchłani kobiecej duszy, w finałowym, pięknym hymnicznym „To America” zaraża jednak niełatwym stoickim optymizmem. „To Survive” chwilami poraża siłą desperacji, jest jednak – jak wskazuje sam tytuł – płytą o trudnej, ale potrzebnej, nadziei. To mocny, intensywny przekaz w niezwykłej, oryginalnej i jednocześnie komunikatywnej formie. Klasyk na miarę równie wspaniałych kobiecych wyznań - „Broken English” Marianne Faithfull, „Hissing Of Summer Lawns” Joni Mitchell, “You Are Free” Cat Power czy „To Bring You My Love” PJ Harvey.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!