Ocena ogólna:
Oceń:
Była „Pogoda dla bogaczy”, były fortuny Carringtonów i Forresterów, pojawiły się też miliony u Kowalskich i Nowaków... Jedne stopniały, inne przetrwały. Jednak w ojczyźnie Balcerowicza, w dobie kryzysu wzrost PKB nie ustaje.
Tak samo Pawilon zrzuca stare marynarki i idzie do dobrego krawca oraz zwiększa swe aktywa muzyczne. Druga płyta pod tytułem „Moda na sukces” to materiał z wygładzonym i delikatniejszym brzmieniem. Mniej tu połamanych rytmów a więcej melodii, jednak charakterystycznych dwóch wokali oraz organów (teraz jakby szlachetniejszych) nie zabraknie. Znać po tym wszystkim, że stopa życiowa rośnie i im więcej czasu mija od Jarocina tym polski rock staje się mniej surowy. W Pawilonie, kiedy średnia wieku członków zespołu jest bliższa trzydziestki niż dwudziestki, każdy ma swoją małą stabilizację, a garnitur nie jest jedynie strojem scenicznym, niedopuszczalna jest myśl, by kończyć romans ze sceną. Moda na sukces trwa nieprzerwanie od pięciu lat, a każdy wykuwa go po swojemu. Czasem przyspiesza, czasem spowalnia, może trwać to niekiedy dłużej niż się spodziewamy, można w pewnym momencie poczuć pot na czole jak stachanowiec, kiedy indziej dowiedzieć się, co to prawdziwa lekkość … jednak o tym, jak brzmi „Moda na sukces” dowiesz się jedynie idąc do salonów Empik w poszukiwaniu krążka o tym tytule.
jest już jest
modni ale aby sukces był to już nie od nich zależy