Ocena ogólna:
Oceń:
Od dawna zapowiadana i długo oczekiwana płyta solowa Spiętego z Lao Che - jednego z najbardziej charyzmatycznych wokalistów w Polsce - ukaże się 16 listopada 2009 nakładem wydawnictwa Antena Krzyku/Opensources.
Niezwykła opowieść, utrzymana w szantowo-knajpianym klimacie, gdzie eklektyczna muzyka łączy miejski folk z a'la kraftwerk’ową elektroniką, a wieloznaczne, nasączone morzem, erotyką i alkoholem teksty, żartobliwe i tragiczne zarazem, prawią o życiu i śmierci.
Jak zawsze świetnie.
Coraz bardziej zaskakującą muzykę i teksty tworzy Spięty. Jest niezwykle utalentowany i widać, że ma coś w głowie. Tworzy coś innego, a najlepsze w tym wszystkim jest to, że trzeba pomyśleć, żeby zrozumieć. To się docenia, dlatego jego Muzykę powinno się pisać przez duże "M". Bardzo się cieszę, że nie ma tu komercji.
Jak zawsze świetnie.
Coraz bardziej zaskakującą muzykę i teksty tworzy Spięty. Jest niezwykle utalentowany i widać, że ma coś w głowie. Tworzy coś innego, a najlepsze w tym wszystkim jest to, że trzeba pomyśleć, żeby zrozumieć. To się docenia, dlatego jego Muzykę powinno się pisać przez duże "M". Bardzo się cieszę, że nie ma tu komercji.
Spięty jest ok.
Płyta Antyszanty robi na mnie bardzo pozytywne wrażenie,sam on jest de best.
spięty
Trochę dziegciu - jak dla mnie płyta średnia, teksty wydumanie nadęte, w stylu "wtajemniczeni wiedzą", rozumiem, że taki styl, ale kompletnie do mnie nie przemawia.
Warstwa muzyczna cienka, szanty to głos - wielogłos często, a wokalu to raczej autorowi trochę brakuje.
Much ado about nothing...
Marcin Jan KIKUT
Jak dla mnie ma w sam raz potencjał by zabłysnąć na arenie międzynarodowej .
No cóż lecz czy można go nazwać artystą obecnych czasów ?
Czy nie wychodzi on zbytnio w kierunku który jeszcze nie został tak na prawdę dobrze wyznaczony. Byś może to i bobrze jak ktoś chce nam pokazać to co robi o tyle jeśli to się podoba a nie jest jak to się zwykło mówić krzykiem świata komercji.
świeże tchnienie
płodny gość!i ze świetnym nasieniem!!!
najlepsza płyta,bezkonkurencyjna!!!
Cudny mistrz
Uwielbiam tego Pana. Jest dla mnie mistrzem!!! I basta