
Ocena ogólna:
Oceń:
Dzieło stanowi sequel przełomowego albumu z 1976 roku. Z okazji 20. rocznicę "Oxygène", Jean Michel Jarre nagrał jej ciąg dalszy. Longplay dedykowany jest mentorowi artysty, twórcy muzyki konkretnej i eksperymentalnej, Pierre'owi Schaefferowi.
- Kolejne części brzmią zaskakująco podobnie, choć nie są ani plagiatem, ani formą remiksu - pisał wydawca. - Stało się tak w dużej mierze za sprawą dawnego instrumentarium wykorzystanego przez autora podczas pracy nad debiutem.
Longplay nie powtórzył sukcesu pierwowzoru, został jednak dobrze przyjęty.
- Jarre poprzez zaczerpnięte motywy, ale przede wszystkim brzmienia i efekty, bardzo inteligentnie nawiązuje do pierwowzoru - można było przeczytać w recenzji w "Machinie". - Nie brakuje więc szumu elektronicznych fal i melodyjnych tematów ("Oxygène 7-13"), stąd niewątpliwie biorą się podobieństwa, jednak całość to zupełnie nowa muzyka, żyjąca swoim własnym życiem. Wydaje się nawet, że gdzieniegdzie pobrzmiewają współczesne trendy. A może to tylko złudzenie? Może powstała 20 lat temu muzyka do dziś się nie zestarzała. Nawet po latach zaskakuje nowatorskim podejściem do dźwięku i formy.
- Dla mnie "Oxygene 7-13" to taki "otwarty projekt"- opowiadał artysta Wiesławowi Królikowskiemu artysta. - To nie jest zakończone. To "otwarty projekt", ponieważ odnosi się do tego, kim jestem i w jaki sposób zacząłem tworzyć muzykę. Pewnie mogłaby to być inna muzyka, gdyby nie kontakt z elektronicznymi instrumentami pierwszej generacji. Z tego powodu zależało mi na rozwoju przy zachowaniu "minimalistycznej" metody pracy - sposobu, w jaki stworzyłem "Oxygène". To nie jest spoglądanie za siebie, to raczej patrzenie w przyszłość. Sięganie po pewne rzeczy, które zrobiłem w przeszłości, po to by dać pojęcie, jaka może być muzyka, która będzie mi się podobała w przyszłości.
Nagrania "Oxygène 7", "Oxygène 8" i "Oxygène 10" zostały wydane na singlach.
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!