szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy

więcej o...

re T.R.I.P.

O.N.A.


  • Nośnik: CD
  • Data wydania: 1999-05-28
  • Wytwórnia: Sony Music Polska
  • Gatunki: RockElektroniczna
  • Czas: 46:48
  • Ocena ogólna:

    4 /5
    [2 głosów]

    Oceń:


Pierwsze i jedyne dzieło zespołu O.N.A. wypełnione remiksami. W zestawie znalazły się głównie zmienione wersje piosenek z trzeciego studyjnego longplaya kapeli, "T.R.I.P.". Ich autorami byli m.in. członkowie grup KMFDM czy Laibach.


- Pomysł rzucił Maciek Pilarczyk z naszej wytwórni - opowiadał o okolicznościach powstania płyt Grzegorz Skawiński w "Tylko Rocku". - Ale my też byliśmy ciekawi, jak ludzie z zagranicy potraktują naszą muzykę.

- Różnie bywa z takimi projektami - recenzował na łamach tego samego pisma Robert Sankowski. - Czasami powstaje coś intrygującego. Rodzi się nowa jakość. A czasami połączenie muzyki jakiegoś wykonawcy z elektronicznymi brzmieniami i tanecznymi bądź industrialnymi rytmami wydaje się zabiegiem dokonanym trochę na siłę. W przypadku O.N.A. możemy chyba mówić i o jednym, i o drugim. No bo weźmy chociażby zamieszczone tu wersje "Czarnej myśli" czy "Nienawidzę". To po prostu linie wokalne wzięte z oryginałów połączone z nowym, tanecznym, podkładem. W sumie nic wielkiego. (...) Ale obok mamy na przykład "To już naprawdę koniec". I to w dwóch wersjach. Obie zasługują na uwagę. W pierwszej panowie z Laibacha zrobili z piosenki O.N.A. industrialno-jungle'ową perełkę. Za to Bonar mix to kapitalna wycieczka w obszar stylistyki Garbage. Senny, nieco niepokojący klimat, rozlane brzmienia, delikatny rytm i świetnie wkomponowany w to wszystko głos Chylińskiej, który w takiej oprawie nabiera zaskakująco zmysłowego zabarwienia.

- Szkoda, że powierzenie utworów kilku różnym producentom nie zagwarantowało pożądanej różnorodności - można było z kolei przeczytać w "Machinie". - Rezultat pracy KMFDM i Laibacha, a więc wykonawców, którzy w założeniu mieli nobilitować tę płytę, nie zaskakuje nadmierną finezją. Gdyby nie dwa remiksy Tomasza Bonarowskiego (szkoda, że nie więcej), można by sądzić, że miksowanie utworów jest równoznaczne z produkowaniem klonów Prodigy, co zaowocowało, niestety, pewną monotonią. Powyższe nie zmienia faktu, iż dobrze się stało, że "Re-T.R.I.P." ujrzał światło dzienne. Tym bardziej, że płyta jest sprzedawana w cenie maksisingla.

Zestaw pokrył się złotem.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!