szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy

więcej o...

Inside In/Inside Out

The Kooks


  • Nośnik: CD
  • Data wydania: 2006-01-23
  • Wytwórnia: Virgin Records
  • Gatunki: AlternatywnaRock
  • Czas: 40:53
  • Ocena ogólna:

    5 /5
    [2 głosów]

    Oceń:


Debiutancki album brytyjskiej formacji The Kooks. "Inside In/Inside Out" ukazało się w styczniu 2006 roku nakładem Virgin Records. Zawiera m.in. single: "Eddie's Gun", "Sofa Song", "You Don't Love Me", "Naïve", "She Moves in Her Own Way" i "Ooh La".


The Kooks, pochodzą z Brighton. To bardzo rzadko spotykane jednostki w świecie popu: nieokrzesana kapela, gotowa w pełni odbudować waszą wiarę w angielską muzykę w stylu Supergrass, Blur (z początku twórczości zespołu). Ich piosenki są wypełnione po brzegi historiami incydentów, jakie zachodzą w autobusach, niefortunnych wypadków, jakie mają miejsce w sypialni i poniżenia urażonych nastolatków. Te opowoeści dotrą do każdego, kto choć raz wylegiwał się na sofie w poszukiwaniu odpowiedzi na trapiące go pytania. Ostrzy i przerażająco młodzi (Hugh – gitarzysta, twierdzi, że Jared Followill jest najmłodszym w świecie rockmanem-dopiero co skończył siedemnaście lat) posiadają jednakże kolekcje płyt, które sięgają zamierzchłych czasów.
W ciągu godziny The Kooks (Luke – wokal i gitara, Hugh Harris – gitara prowadząca, Max Rafferty – bas, Paul Garred – perkusja) z radością powrzeszczą z każdym, od The Police po Everley Brothers i Funkadelic, a także twórców średniowiecznego folku. Okazuje się też, że pierwszym kawałkiem, jaki wspólnie zagrali był ‘Reptilia’ The Strokes.

Luke pod przykrywką szkolnego projektu, na który nabrał nauczycieli, zebrał członków The Kooks. Chłopaki mówią o sobie „Wszyscy piszemy piosenki i wszyscy słuchamy bardzo różnej muzyki, więc często kłócimy się o to jak i co grać. O to właśnie chodzi nam na próbach. Dzięki temu, w jaki sposób grają Max i Hugh w tym co robimy znajduje się sporo soulu i reggae, co dodaje nam witalności. Tworzymy dźwięczny rock`n`roll i staramy się sprawiać, by ludzie tańczyli przy naszej muzyce...”
„Chcieliśmy żeby album skupiał w sobie wszystkie rodzaje muzyki, nie wykluczając żadnego z nich” tłumaczy Luke po kolejnej wyczerpującej próbie.
„Od Bobbiego Womacka po The Clash!” dorzuca Max.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!